„Podczas gdy Ukraina boryka się z wieloma problemami, wśród których wojna na wschodzie stanowi bolesny rozdział jej współczesności, takie wydarzenie jak profanacja krzyża i mogił pomordowanych mieszkańców Huty Pieniackiej kładzie się cieniem na dążeniu do wolności na drodze odkrywania i szanowania prawdy historycznej” – zaznaczył ks. abp Mokrzycki.
Podkreślił, że Huta Pieniacka od lat była miejscem modlitwy ekumenicznej, mającej za zadanie życie w prawdzie i niestrudzone poszukiwanie pokoju i współpracy między narodami polskim i ukraińskim.
„Wysadzenie w powietrze krzyża oraz zniszczenie tablic z nazwiskami ofiar to przejaw nietolerancji wobec narodu i religii, uczyniony przez ludzi lekceważących wszelkie wartości, nie tylko te międzyludzkie, ale też te wypływające z wolności religijnej” – czytamy dalej. Ksiądz arcybiskup podkreślił, że dewastacja krzyża to uderzenie w cały świat chrześcijański, bez względu na obrządek czy przynależność narodowościową, gdyż dla wierzących w Chrystusa krzyż jest największym dowodem miłości Boga do człowieka. „A zatem jeśli ktoś niszczy ten Znak Miłości, to działa z pobudek nienawiści do wiary i ludzi wierzących” – napisał metropolita lwowski.
Wyraził przy tym nadzieję, że władze Ukrainy uczynią wszystko, aby ten bolesny fakt doczekał się wyjaśnienia, a jego sprawcy ponieśli karę. Wezwał ponadto do modlitwy o pokój i pojednanie. „Proszę Boga o przebaczenie dla sprawców, skruchę serca i podjęcie pokuty za grzech profanacji” – napisał ks. abp Mokrzycki.
Modlitwy ekspiacyjne zostaną odprawione przy pomniku w Hucie Pieniackiej w niedzielę, 26 lutego br., w ramach obchodów kolejnej rocznicy tragicznych wydarzeń. Metropolita lwowski zaprosił na nie wiernych, przedstawicieli władzy i duchowieństwo różnych wyznań i obrządków. „Nasza obecność niech będzie znakiem wiary i solidarności z rodzinami ofiar mordu w Hucie Pieniackiej i sprzeciwem wobec zła niszczącego wolność religijną, pamięć historyczną i dobre relacje między Polską a Ukrainą” – wezwał ksiądz arcybiskup.
28 lutego 1944 r. polską wieś Huta Pieniacka doszczętnie spalił 4. pułk policji SS złożony z ukraińskich ochotników, wchodzący w skład dywizji SS Galizien, pod dowództwem niemieckim, przy udziale innych ukraińskich struktur paramilitarnych.

