W rozmowie z Radiem Watykańskim nuncjusz apostolski w Damaszku wyznaje, że doświadczył tam ogromu tragedii, jaką przeżywa dziś Syria. Mówiąc o niedawnych negocjacjach w Astanie, podkreślił, że Syryjczycy bardzo potrzebują pokoju i na wszystkie takie gesty patrzą z nadzieją.
– Wszelkie starania o zaprowadzenie pokoju są zawsze przyjmowane pozytywnie. Trzeba jednak zobaczyć, co z tego wyniknie. Są to pozytywne kroki, ale nie wiemy, co przyniosą. Na razie wiemy, że było spotkanie, mamy komunikat, ale jakie będą praktyczne konsekwencje, nie potrafimy przewidzieć – mówił ks. kard. Zenari.
– Mamy nadzieję, że takich kroków będzie więcej. Szczególną wagę przywiązujemy do spotkania, które odbędzie się za kilka dni, na początku lutego, w Genewie. Trzeba mieć nadzieję i próbować wszelkich możliwych inicjatyw, które mogą prowadzić do pokoju – dodał.

