logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: / -

Ks. Janos Brenner – nowy błogosławiony

Wtorek, 1 maja 2018 (21:27)

Węgierski ksiądz Janos Brenner, zamordowany w wieku 26 lat przez lewicowy reżim, został dzisiaj ogłoszony błogosławionym. Uroczystość odbyła się przed katedrą w Szombathely na Węgrzech.

„Wychowywał młodych do dobrego życia w duchu Ewangelii, szacunku do bliźniego, w pomocy potrzebującym, w umacnianiu zgody w społeczeństwie i harmonii w rodzinach. Kochali go wszyscy, zarówno dorośli, jak i młodzi. To jednak irytowało ówczesną władzę komunistyczną, która chciała mieć monopol na wychowanie, które było ateistyczne i antychrześcijańskie” – tak o wyniesionym dziś na ołtarze ks. Janosu Brennerze mówił prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, który w imieniu Papieża przewodniczył beatyfikacji.

W wywiadzie dla Radia Watykańskiego ks. kard. Amato przybliżył postać nowego, węgierskiego błogosławionego.
Ks. János Brenner urodził się w Szombathely 27 grudnia 1931 r. i zginął śmiercią męczeńską 15 grudnia 1957 r. Nie skończył jeszcze 26 lat, a kapłanem był dopiero dwa lata. W 1948 r. otrzymał habit nowicjusza cysterskiego. Jednak po prześladowaniach zakonów, celowo przeprowadzonych przez reżim komunistyczny, studia seminaryjne ukończył w Szombathely. Na kapłana został wyświęcony w 1955 r. i pracował jako wikary, ucząc dzieci katechizmu. Jeszcze jako mały chłopiec pragnął naśladować św. Tarsycjusza, zamordowanego w III w., w czasie gdy zanosił chorym Komunię Świętą. Jego męczeństwo bardzo przypomina właśnie to sprzed wieków. W nocy, 14 grudnia 1957 r. młody chłopak, który wcześniej był ministrantem, poprosił go o udzielenie sakramentu chorych jego umierającemu wujowi. Ksiądz János od razu udał się do jego domu. Była to jednak zasadzka. Został napadnięty, zadano mu ponad 30 ciosów nożem. Znaleziono go drugiego dnia rano. Jego ręka spoczywała na Najświętszym Sakramencie. Jego zabójcy nigdy nie zostali odnalezieni i skazani.

Ksiądz kardynał Angelo Amato przypomniał także, że w latach powojennych na Węgrzech panował surowy reżim komunistyczny, który prześladował Kościół. Zamknięto klasztory, wyrzucono z nich zakonników i zakonnice. Kongregacja jest w posiadaniu dokumentacji świadczącej o ponad 1500 kapłanach diecezjalnych i seminarzystach oraz prawie 500 zakonnikach i zakonnicach uwięzionych i niesłusznie skazanych na śmierć.
„Historia i wiara uczą nas – dodał ks. kard. Amato – że barbarzyństwo ateistycznych i krwawych reżimów mija, napełniając rzeki ciałami zabitych i pozostawiając po sobie drogę hańby i pogardy. Pozostaje cywilizacja miłości, która zwycięża, umacniając nasze serca i prawdziwie ludzkie uczucia, zasiane przez Boga w Jego stworzeniach”.

RP, KAI

NaszDziennik.pl