logo
logo

Zdjęcie: / -

Męczeńscy kapłani

Środa, 24 października 2018 (02:34)

Mordowano ich dlatego, że byli katolickimi księżmi. Kościół w Rosji upamiętnia męczenników komunizmu.

W kościele św. Stanisława w Petersburgu 7 listopada br. zostanie odsłonięty i poświęcony memoriał z kamiennych płyt z 425 nazwiskami kapłanów różnych obrządków i narodowości, którzy stracili życie dla Chrystusa w czasach sowieckich. Zdecydowana większość z nich to Polacy – aż 277 osób.

Jak podkreśla inicjator tego upamiętnienia ks. Krzysztof Pożarski, postulator procesu beatyfikacyjnego rosyjskich katolickich męczenników XX wieku, wydarzenie wpisuje się w realizację słów św. Jana Pawła II, aby zachować pamięć o męczennikach XX wieku w Rosji. – To będzie już czwarty memoriał upamiętniający męczeństwo katolickich księży i najważniejszy. Oprócz nich w Rosji na temat martyrologii duchowieństwa nic nie ma – zwraca uwagę.

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Pożarski przypomina, że pierwszy memoriał ustanowiony został jeszcze w 1997 r. w Sandarmochu (Republika Karelii), w miejscu śmierci 23 księży z gułagu na Wyspach Sołowieckich. Potem był drugi (w 2010 roku) na cmentarzu ofiar stalinowskich w Lewaszowie koło Petersburga. Upamiętnia 12 księży rozstrzelanych w Leningradzie. Trzeci podobny memoriał znalazł się rok później na dawnym cmentarzu Wyborskim w Petersburgu.

– W czasach, gdy niszczy się autorytet księży, kapłani męczennicy powinni być dla nas bohaterami naszej chrześcijańskiej wiary – wskazuje ks. Pożarski. Zaznacza, że pamięć o męczeństwie duchownych pobudza wiernych do wytrwania w wierze w każdej trudnej sytuacji życiowej. – Są takie sprawy dotyczące wiary, że w żaden sposób nie można iść na kompromisy, aby ocalić swoje doczesne życie – podkreśla postulator procesu beatyfikacyjnego rosyjskich katolickich męczenników XX wieku.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Sławomir Jagodziński

Nasz Dziennik