logo
logo

Zdjęcie: Remik Kubicki/ Licencja: CC BY-SA 3.0/ Wikipedia

Walka kapłanów o prawdę

Piątek, 25 października 2019 (09:58)

Jako kapłani i osoby konsekrowane, ale też wszyscy wierni nie możemy być obojętnymi w sprawach wiary i praktykowania jej w życiu naszego społeczeństwa i musimy stale walczyć o prawdę – powiedział metropolita mińsko-mohylewski ks. abp Tadeusz Kondrusiewicz.

24 października ksiądz arcybiskup przewodniczył w stołecznej katedrze Mszy św., będącej głównym punktem duszpasterskiego spotkania księży i osób zakonnych miejscowej archidiecezji.

Rozpoczęło się ono wspólną Liturgią Godzin, po czym rozważania duchowe poprowadził ks. prałat Andrzej Steckiewicz. Podkreślił on, jak bardzo ważny jest duchowy i moralny autorytet kapłanów w ich posłudze duszpasterskiej. Zwrócił uwagę, że skoro nawet słaby i niedoskonały człowiek powołany do kapłaństwa jest potrzebny i niezbędny do jednania z Bogiem swych braci i sióstr, to tym skuteczniej może ich prowadzić do Niego ten, kto będzie przeniknięty duchem świętości i modlitwy.

Następnie rozpoczęła się główna część spotkania – Msza św. pod przewodnictwem ks. abp. Kondrusiewicza. W homilii odniósł się do czytanych w tym dniu fragmentów Pisma Świętego, przypominając swym braciom w biskupstwie i kapłaństwie, że bycie chrześcijaninem jest zawsze walką. – Droga wiary to droga zmagania się o prawdę Bożą i odpowiadanie na wyzwania czasu i nie możemy tego unikać – powiedział kaznodzieja.

Nawiązując do pierwszego czytania z Listu św. Pawła do Rzymian, zauważył, że apostoł przypomina w nim o tym, że Bóg i grzech pozostają na przeciwnych pozycjach, „jakby to były dwa bieguny”. Zaznaczył, że w czytanym dzisiaj fragmencie Ewangelii Jezus mówi o podziałach i wyzwaniach, czyhających na Jego uczniów. – Zbawiciel mówi, że przyniósł na ten świat nie spokój, ale podziały i wyzwania dla swych naśladowców, wymagające od nich pełnego radykalizmu, a te słowa Chrystusa pozostają aktualne także w naszych czasach – podkreślił metropolita mińsko-mohylewski. Wskazał, że wierność Jezusowi staje się nierzadko przyczyną nie tylko nieporozumień, ale również wielkich konfliktów nawet w jednej rodzinie czy wśród braci.

Dziś jesteśmy świadkami nowej fali zeświecczenia, a niekiedy wręcz nienawiści do wiary – mówił dalej główny celebrans. Zauważył, że wielu ludzi postrzega swoje szczęście w dążeniu do bogactwa, sławy i przyjemności, zapominając przy tym o Bogu i spychając Jego zbawcze nauczanie na peryferie życia. – Jako kapłani i osoby konsekrowane, ale też wszyscy wierni, nie możemy pozostawać obojętnymi na sprawy wiary i praktykowania jej w życiu naszego społeczeństwa – stwierdził kaznodzieja. Wyjaśnił, że przede wszystkim „powinniśmy głosić Bożą prawdę w porę i nie w porę, jak uczy nas apostoł Paweł. Podobnie mamy być godnymi zaufania świadkami tego, czego uczymy i co głosimy” – dodał ksiądz arcybiskup.

Na zakończenie zaznaczył, że „prawda kosztuje i należy o nią walczyć”, przy czym nie wszystkim się ona podoba, a niektórych nawet „kole w oczy”. Stosunek do niej staje się powodem podziałów, gdyż nieraz trudno jest ją przyjąć. Ludziom ciężko jest uznać swoje pomyłki i łatwiej jest znaleźć winnego – tłumaczył metropolita mińsko-mohylewski. – Szukanie winowajcy prowadzi do podziałów wśród ludzi. Dlatego trzeba uczyć ludzi, iż zgrzeszyć jest rzeczą ludzką, ale nie przyznać się do grzechu i żyć w nim to już jest sprawą diabelską – przestrzegł mówca. Zakończył swe rozważania, że „gdy uznamy prawdę, nie będzie podziałów, bo prawda nas wyzwoli”.

Podczas spotkania duchowieństwa ziemi mińskiej omówiono też sprawy organizacyjne, m.in. przedstawiając najbliższe zagadnienia w życiu miejscowego Kościoła lokalnego. Ksiądz abp Kondrusiewicz przypomniał zebranym o konieczności odpowiedniego przygotowania uroczystości Wszystkich Świętych i aktywnej modlitwy za zmarłych.

Wikariusz generalny archidiecezji ks. bp Jerzy Kasabucki w imieniu arcybiskupa metropolity zaprosił wszystkich na obchody 30-lecia jego posługi biskupiej, które odbędą się w dniu jego imienin 28 października w katedrze mińskiej. W tym samym dniu w 1989 r. sprawował on tam swą pierwszą Mszę św. po sakrze, którą przyjął 20 października przed 30 laty z rąk św. Jana Pawła Ii w bazylice św. Piotra w Watykanie.

JG, KAI

NaszDziennik.pl