Ks. Giuseppe Berardelli zmarł w wyniku powikłań związanych z koronawirusem. Miał 72 lata. Zrezygnował z respiratora. Chciał ratować innych. Dziś jego świadectwo miłosierdzia obiega cały świat.
– Docierają do nas świadectwa o heroizmie kapłanów, którzy nawet w takim momencie gotowi są odstąpić np. przysługujący im respirator, by ratować życie drugiego, młodszego człowieka – wskazał o. Piotr Andrukiewicz CSsR, duszpasterz Polonii we Włoszech.
Takich świadectw cichych bohaterów, jak zaznacza o. Piotr Andrukiewicz, jest więcej. Tylko we Włoszech koronawirus zabił ponad 50 kapłanów.
– To bardzo piękne świadectwa, ogromnie budujące. Myślę, że już możemy mówić o pewnej grupie kapłanów męczenników, którzy zarazili się między innymi dlatego, że nie szczędzili swoich sił, swojego zdrowia w posłudze na rzecz osób, które wymagały tej pomocy, zwłaszcza chorych czy też osób, które odwiedzali z Najświętszym Sakramentem. Zdarzało się, że właśnie podczas tej posługi ulegali zarażeniu – akcentował o. Piotr Andrukiewicz CSsR.
Jest przykład księdza, który do końca – już chory – był przy wiernych. Siedział przy ich łóżku. Czytał im Pismo Święte. Jego heroizm przyciągnął do Boga niewierzących wcześniej lekarzy.

