Papież, który nigdy wcześniej nie był na Litwie, już w 1984 roku wyraził chęć odwiedzenia – wówczas Litewskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej – z okazji uroczystości ku czci św. Kazimierza. Gdy w 1987 roku rozpoczęły się obchody 600-lecia chrztu Litwy, Ojciec Święty znów chciał przyjechać. Za każdym razem sowieckie władze odmawiały.
Rok 1989 zmienił wszystko. Podczas czwartej pielgrzymki Jana Pawła II do Ojczyzny, 5 czerwca 1991 roku, na spotkanie z nim do Łomży przybyło blisko 30 tysięcy Litwinów. Kardynał Vincentas Sladkevićius mówił wówczas: „Jesteś Ojcze Święty dzisiaj bardzo blisko granicy Litwy. Mamy pewność, że Twoja miłość do Litwy jest tak wielka, że starczyłoby Ci sił, aby przedłużyć obecną podróż apostolską wprost do Litwy, do jej stolicy – Wilna. Znamy przeszkody, które stoją na drodze, lecz mamy nadzieję, że już w najbliższym roku wstąpią na ziemię litewską Twoje błogosławione kroki”.
Nadzieja stała się rzeczywistością 4 września 1993 roku. Papież z Polski pierwszy raz w historii przybył do kraju położonego do niedawna na terenie byłego Związku Sowieckiego.
Ten obraz staje się najwymowniejszym symbolem końca czasu, naznaczonego w tym miejscu obecnością zła. Tym złem była negacja Boga i zniewolenie człowieka. Złem było zafałszowanie życia społecznego i mamienie ludzi „filozofią”, która w pozornie naukowy sposób wyczyszczała ludzkie serca z jakichkolwiek odniesień religijnych…
„Drodzy bracia i siostry, macie za sobą długi okres, w którym wasza wiara niczym cenny metal w tyglu została poddana bardzo trudnej próbie. Jednakże czas wymuszonego milczenia o Bogu przeminął, nadeszła godzina odważnego głoszenia Ewangelii i budowania Królestwa poprzez wasze osobiste świadectwo” – mówił Ojciec Święty podczas spotkania z duchowieństwem w wileńskiej katedrze. „Cierpienie i krzyż nie zanikają nigdy: próby dnia wczorajszego skończyły się, lecz dzisiaj i jutro przyniosą z pewnością następne. Trud ewangelizacji będzie przybierał różne formy, ale zawsze będzie głoszeniem tego samego krzyża Chrystusa, który wieńczy szczyty Jego świątyń i winien panować w sercu każdego wierzącego” – podkreślił Jan Paweł II.
Wizyta Jana Pawła II na litewskiej Górze Krzyży 7 września 1994 roku posiadała większy wymiar historyczny niż niejedno spektakularne posunięcie polityczne. Obraz Następcy św. Piotra wspartego na swoim krzyżu i wędrującego pośród tego „lasu” krzyży robił niesamowite wrażenie…
„Długo oczekiwałem tego dnia…” – wyznał w tym miejscu wyraźnie wzruszony Papież z Polski. Na zakończenie powiedział: „Oby to wzgórze pozostało świadectwem końca drugiego tysiąclecia po Chrystusie oraz zapowiedzią nowego tysiąclecia, trzeciego tysiąclecia odkupienia i zbawienia, którego nie ma nigdzie indziej, jak tylko w krzyżu i zmartwychwstaniu naszego Odkupiciela. Pragnę powiedzieć wszystkim: człowiek jest słaby, kiedy staje się ofiarą, ale być może jest jeszcze słabszy, kiedy staje się oprawcą. Człowiek jest słaby, ale ten słaby człowiek może być mocny w krzyżu Chrystusa, w Jego śmierci i zmartwychwstaniu. To jest przesłanie, które kieruję do wszystkich z tego mistycznego miejsca litewskiej historii”.

