logo
logo

Zdjęcie: facebook.com/darulsukun/ -

Pakistan uhonorował katolicką „matkę zapomnianych”

Wtorek, 28 lipca 2020 (14:59)

Aktualizacja 28 lipca 2020 (15:56)

Pakistański rząd docenił ofiarną posługę katolickiej zakonnicy, która zmarła, niosąc pomoc muzułmańskim dzieciom zarażonym koronawirusem.

Siostra Ruth Lewis, zwana „matką zapomnianych”, przez ponad 50 lat opiekowała się porzuconymi i upośledzonymi dziećmi. Została uhonorowana „Sitara-e-Intiaz”, jednym z najwyższych państwowych odznaczeń przyznawanych przez Islamską Republikę Pakistanu.

Siostra Lewis miała 75 lat. Większość życia spędziła w swym rodzinnym Karaczi, gdzie wraz ze współsiostrami ze Zgromadzenia Franciszkanek Misjonarek Chrystusa Króla prowadziła Dom Pokoju. W jednym z nielicznych wywiadów powiedziała, że chciała odrzuconym dzieciom stworzyć dom oraz przywrócić uśmiech i nadzieję. – Jej śmierć była prostą konsekwencją jej życia. Postanowiła zostać przy chorych dzieciach, licząc się z tym, że może to być jej ostatnia posługa. Tak też się stało – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Daniel John, który długie lata współpracował z Matką Teresą Pakistanu, jak mówiono o zakonnicy zmarłej na COVID-19.

– Siostra Ruth zobaczyła oblicze Chrystusa w tych dzieciach i nastolatkach, którzy byli marginalizowani, porzuceni i zapomniani przez społeczeństwo. Jej jedynym pragnieniem było służyć odrzuconym, niezależnie od wyznawanej przez nich wiary. Chciała im stworzyć rodzinę, przez długie lata otaczała serdeczną troską. Jak ważni dla niej byli podopieczni, świadczy fakt, że przez pół wieku nie miała swojego pokoju, tylko spała w sali razem z dziećmi, by służyć im pomocą nawet w nocy, gdyby tego potrzebowały. Była dla nich prawdziwą matką – mówi ks. Daniel John. – To jej zaangażowanie zostało zauważone i docenione również przez wyznawców islamu, którzy przez lata wspierali finansowo ośrodek. Pogrzeb siostry Ruth został zorganizowany przez państwo. To pokazuje, jak bardzo jej posługa miłosierdzia zaowocowała szacunkiem ze strony wielu muzułmanów w tym kraju – stwierdza.

Prowadzony przez siostrę Ruth „Darul Sukoon”, czyli Dom Pokoju, był schronieniem dla porzuconych i niepełnosprawnych dzieci, cierpiących na upośledzenie zarówno fizyczne, jak i umysłowe. Zakonnica nie tylko dbała o to, by stworzyć im dom i zapewnić edukację, ale też zachęcała do różnorakiej aktywności. W 1998 r. czworo z jej podopiecznych zdobyło medale na paraolimpiadzie w Stanach Zjednoczonych.

JG, KAI

Aktualizacja 28 lipca 2020 (15:56)

NaszDziennik.pl