Pomnik Dzieci Nienarodzonych jest darem rodzin polskich dla rodzin ukraińskich. Stanął przy kościele parafii pw. św. Michała Archanioła we Lwowie.
– Rodzina, która zabija własne dzieci, jest rodziną bez przyszłości. W końcu świat, który zabija własne dzieci, świat, który nie szanuje własnych dzieci, jest światem bez przyszłości – podkreślił ks. abp Mieczysław Mokrzycki, odwołując się do słów św. Jana Pawła II.
W homilii ks. abp Mieczysław Mokrzycki zaznaczył, że poświęcona figura ma budzić sumienia w obronie godności każdego człowieka, zwłaszcza nienarodzonego, który jeszcze nie potrafi samodzielnie się bronić.
– Dla tych, którzy przyjęli dar życia, jako błogosławieństwo Boże, będzie ona znakiem, że nie dokonało się w rodzinie zniszczenie życia. Dla tych, którzy natomiast zabili życie, niech będzie wyrzutem sumienia, prowadzącym ku nawróceniu i zadośćuczynieniu za czyny aborcji. Bez nawrócenia nie będzie darowania tego jakże ciężkiego grzechu, niosącego ze sobą ciężką karę ekskomuniki – zaznaczył ks. abp Mieczysław Mokrzycki.
Homilia ks. abp. Mieczysława Mokrzyckiego:
Czcigodni Kapłani i Osoby Życia Konsekrowanego!
Umiłowani Bracia i Siostry!
Dziewięć miesięcy przed uroczystością Narodzenia Pańskiego przeżywamy w liturgii uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Wspominamy dzień, kiedy to do pokornej Służebnicy Boga Najwyższego przybył Archanioł Gabriel ze słowami zbawienia: „Bądź pozdrowiona pełna łaski, Pan z Tobą. Znalazłaś łaskę u Boga i porodzisz Syna Boga Najwyższego, którego panowaniu nie będzie końca”.
Wiele treści dzisiejszej liturgii jest godnych naszej uwagi, dlatego chciałbym wraz z wami zatrzymać się nad ich znaczeniem i przesłaniem. Wszystkie one odnoszą się do życia, które jest darem Boga.
Po pierwsze obietnica dana przez Boga w Starym Testamencie samemu Achazowi, że Pan zbawi lud swój, że pośle na świat Mesjasza, który będzie narodzony z Panny, z Dziewicy i będzie Emmanuelem, Bogiem z nami. W tym miejscu uświadamiamy sobie, że obietnica zbawienia realizuje się poprzez narodziny Zbawiciela. Jego przyjście na świat staje się początkiem zbawczej drogi, w której swój udział ma zapowiadana Dziewica, przyjmująca dar życia.
W tym kontekście pozdrowienie Anioła skierowane do Maryi jest już bardzo znaczące. Archanioł Gabriel nazywa Niewiastę z Nazaretu „pełną łaski”. Nigdy wcześniej w historii zbawienia nikt tak nie nazwał kobiety, ani nigdy później nikt tak już do człowieka nie powie. „Pełna łaski” to szczególny tytuł Maryi, który oznacza, że była, jest i pozostanie nienaruszoną, że na zawsze zwać ją będą Dziewiczą Matką.
Następne, na co potrzeba zwrócić uwagę, to Jej wyrażająca wielkie zaufanie zgoda: „Niech mi się stanie według Twego słowa”. Maryja była młodą kobietą, pewnie wielu spraw jeszcze nie rozumiała, a jednak potrafiła poznać godzinę swojego nawiedzenie. Poznała, że to sam Bóg przychodzi do Niej i żąda konkretnej, odważnej decyzji. Decyzji zmieniającej bieg historii zbawienia, decyzji, której ona nigdy nie będzie żałować.
Pozwólcie, drodzy, że odwołam się do drugiego czytania. W nim odnajdujemy wielką prawdę, kim będzie Syn Boży i czego dokona. W Liście do Hebrajczyków, czyli Żydów, słyszymy: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze”. W tych to słowach autor Listu do Hebrajczyków tłumaczy nam teologię dzisiejszej uroczystości. Wszystkie ofiary Starego Prawa, Starego Testamentu nie były złe, ale były niewystarczające. Potrzeba było ustanowić jedną, konkretną ofiarę Nowego Prawa, która zastąpiłaby dotychczasowe. Tą ofiarą z woli Boga stał się Jezus Chrystus. Poprzez mękę i śmierć na krzyżu dopełnił wszystkie ofiary Starego Prawa. Jego ofiara jest zatem najdoskonalsza, bo łączy się i dopełnia ofiary ludzi Starego Testamentu oraz pozwala nam, współczesnym, odnaleźć się również w tej jedynej i niepowtarzalnej ofierze Chrystusa.
Dlatego dziś, w Zwiastowanie Pańskie, uświadamiamy sobie potęgę ofiary Chrystusa i wraz z Maryją wstępujemy na drogę prowadzącą do Jego narodzenia. Dziewięć miesięcy to czas, jaki potrzebuje dziecko, aby urosnąć pod sercem matki. Również i my, ciągle na nowo, potrzebujemy odpowiednio długiego czasu, aby 25 grudnia godnie przyjąć Syna Bożego raz jeszcze, na nowo, do naszego życia, ożywiając w sobie pragnienie świętości.
Umiłowani Bracia i Siostry!
Jest jeszcze drugie szczególnie ważne we współczesnym świecie przesłanie dzisiejszej uroczystości. To Dzień Świętości Życia. To duchowa adopcja. W czasie tej Eucharystii szczególnie pragniemy Boga przepraszać za grzechy aborcji. Chcemy przepraszać Boga za tych ludzi, którzy nie mieli odwagi z miłością przyjąć nowego życia, życia, które ostatecznie należy do Boga.
W kontekście tej uroczystości wypada przypomnieć słowa św. Jana Pawła Wielkiego, który nauczał, że „naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości”. Co więcej, my możemy dziś dodać: Rodzina, która zabija własne dzieci, jest rodziną bez przyszłości. W końcu świat, który zabija własne dzieci, świat, który nie szanuje własnych dzieci, jest światem bez przyszłości.
Trzeba zatem, drodzy Siostry i Bracia, kochani rodzice, ojcowie i matki, abyśmy stanęli zdecydowanie w obronie każdego życia, które jest święte, bo wyszło z rąk Stwórcy. Musimy stanąć w obronie godności każdego człowieka, zwłaszcza tego poczętego, które jeszcze nie potrafi samodzielnie się bronić. Musimy bronić świętości i czystości życia w naszej Ojczyźnie, w parafii, w naszych rodzinach. Musi nam na tym zależeć, bo chcemy pozostać narodem godnym swojego imienia, bo chcemy pozostać narodem godnym chrześcijańskiego powołania.
O tej drodze niech przypomina nam figura Matki Bożej w otoczeniu skrzywdzonych dzieci, którą poświęciliśmy przed Mszą Świętą. Dla tych, którzy przyjęli dar życia jako błogosławieństwo Boże, będzie ona znakiem, że nie dokonało się w rodzinie zniszczenie życia. Dla tych, którzy natomiast zabili życie, niech będzie wyrzutem sumienia, prowadzącym ku nawróceniu i zadośćuczynieniu za czyny aborcji. Bez nawrócenia nie będzie darowania tego jakże ciężkiego grzechu, niosącego ze sobą ciężką karę ekskomuniki.
W tym miejscu pragnę podziękować osobom, które zatroskane o każde poczęte dziecko, ofiarowały tę figurę. Niech w tym darze, jaki od rodzin z Polski trafił tutaj, do Ukrainy, połączą się nasze narody i jednym głosem, nie tylko modlitwy, ale upominania się o wartość każdego życia, budują cywilizację miłości i odpowiedzialności za bezbronne i tak często skazane na nieistnienie dzieci.
Niech w realizowaniu tych ideałów towarzyszy nam Niepokalana Dziewica z Nazaretu, Matka Pięknej Miłości, która na słowa Archanioła bez zastanowienia odpowiedziała swoje „fiat”, „niech mi się stanie według Twego słowa”.
Niech również Eucharystia – pokarm nieśmiertelności – umacnia nas w wiernym kroczeniu w pielgrzymce wiary do Domu Ojca. To jest droga naszego powołania, na pierwszym miejscu ludzkiego, na drugim miejscu powołania chrześcijańskiego.
Jezus Chrystus nie wahał się powiedzieć Ojcu: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją”. Maryja nie bała się również wypowiedzieć podobnych słów Bogu za pośrednictwem Anioła. Niechaj zatem i my potrafimy na co dzień mówić Chrystusowi Panu nasze „tak” i pełnić niepodzielnie Jego wolę. I tylko Jego wolę. Amen.

