logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: FOT. M. MAREK/ Nasz Dziennik

Komunia św. do ust to nasze prawo

Poniedziałek, 26 kwietnia 2021 (07:40)

Aktualizacja: 26 kwietnia 2021 (09:15)

Kardynałowie Raymond Burke i Robert Sarah bronią przyjmowania Komunii św. do ust i zwracają uwagę, że z wyjątku, który dopuściła Stolica Apostolska, nie należy czynić powszechnej normy dla Kościoła.

„Nie ma nic wspanialszego w chrześcijańskim życiu niż przyjęcie Najświętszej Hostii, Niebiańskiego Chleba, który jest prawdziwym Ciałem, Krwią, Duszą i Boskością Pana naszego Jezusa Chrystusa. W życiu katolika nie ma nic ważniejszego niż Święta Eucharystia” – napisał ks. kard. Raymond Burke, były prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej, we wstępie do opublikowanej niedawno we Francji pozycji „Krótkie studium krytyczne Komunii na rękę”. Książka, w której powstanie zaangażowanych było kilku autorów, przedstawia racje historyczne, liturgiczne i kanoniczne za tym, że powszechnym prawem Kościoła jest przyjmowanie Komunii Świętej na język. Zwracają oni uwagę, że Komunia na rękę została wprowadzona na zasadach wyjątku, a dziś próbuje się tę praktykę narzucić jako powszechną zasadę.

Wbrew intencji Biskupa Rzymu

Zastanawiając się nad decyzją z 1969 r. o przyznaniu Konferencjom Episkopatu możliwości zezwalania na przyjmowanie Komunii Świętej na rękę, ks. kard. Raymond Burke zauważa, że w niektórych miejscach zezwolenie przerodziło się w nakaz, któremu towarzyszy nauka, jakoby przyjmowanie na rękę było lepsze od tego na język.

„Zakaz przyjmowania Komunii Świętej na język jest niewyobrażalny w odwiecznej tradycji dyscypliny liturgicznej” – podkreśla ksiądz kardynał. Jednocześnie zwraca uwagę, że stał się to „obecnie powszechnie nakazany” sposób przyjmowania Najświętszego Sakramentu, jaki biskupi zalecają w czasie trwania pandemii. Były prefekt Trybunału Sygnatury Apostolskiej zaznacza, że dzieje się to wbrew intencji Biskupa Rzymu, który upoważnił do tego biskupów swoim specjalnym mandatem.

W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr wskazuje, że sprawa przyjmowania Komunii Świętej na rękę budzi niewątpliwie wiele emocji. – Z jednej strony można powiedzieć, że mamy czas wyjątkowy, spowodowany epidemią. Czytałem, że w dawnych wiekach w czasach zarazy także posługiwano się nietypowymi środkami podawania Komunii. Jednak trzeba bez wątpienia zachować właściwe proporcje, pokazujące, że właśnie ten czas wyjątkowy tworzy zasady wyjątków w przyjmowaniu Komunii Świętej. Zamiana tego, co wyjątkowe, na normę może prowadzić do banalizacji Komunii. Sądzę, że trzeba ten proces rozpatrywać w kontekście trendów związanych z protestantyzacją Kościoła katolickiego – ostrzega.

Próby narzucania sposobu przyjmowania Komunii Świętej budzą niepokój. – Wydaje się, że jest to forma ingerencji w wolność sumienia i wolność wyznania. W ogóle narzucanie form kultu przez władzę państwową przypomina dobę józefinizmu, w której cesarz i jego władza usiłowały precyzyjnie określać formy kultu religijnego. Czas józefinizmu to czas próby poddania Kościoła pod władzę cesarską, a zatem sytuacja, na którą Kościół zgodzić się nie może – wskazuje ks. prof. Bortkiewicz.

Drogi Czytelniku! Więcej można przeczytać w wydaniu papierowym „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy oraz w wydaniu elektronicznym TUTAJ.

Krzysztof Gajkowski

Nasz Dziennik