logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Grzegorz Artur Górski/ Licencja: CC BY-SA 3.0/ Wikipedia

Błogosławienie ku nawróceniu

Wtorek, 4 maja 2021 (12:24)

Aktualizacja: 4 maja 2021 (12:24)

O stanowisku Kościoła wobec błogosławienia związków homoseksualnych przypomniał wieloletni współpracownik św. Jana Pawła II ks. kard. Camillo Ruini.

Na łamach dziennika „Il Foglio” ukazał się wywiad z purpuratem na temat zapowiedzianej na 10 maja przez grupę księży z krajów języka niemieckiego akcji błogosławienia par homoseksualnych.

Ksiądz kard. Ruini zwraca uwagę, że mamy do czynienia z kumulacją tego, co, niestety, istniało od pewnego czasu, zwłaszcza w krajach niemieckojęzycznych, „czego dowodem jest trwające obecnie tzw. niemieckie zgromadzenie synodalne, które jasno wskazało swoje cele: nie tylko błogosławienie związków osób tej samej płci, ale także kapłaństwo dla kobiet, zniesienie obowiązku celibatu duchownych, interkomunia między katolikami i protestantami”. Podkreśla, że odpowiedź na wspominaną kwestię zwarta jest w nocie Kongregacji Nauki Wiary z 22 lutego br. Wskazano w niej wyraźnie, że błogosławieństwo osób o skłonnościach homoseksualnych jest rzecz jasna możliwe, ale ma służyć ich nawróceniu, a nie utrwaleniu w grzechu.

Były przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch podkreśla, że nie chodzi w tym dokumencie o postanowienie ludzkie, iż Kościół nie może tego czynić, ale wręcz o stwierdzenie, że nie jest upoważniony do czynienia tego, a zatem nikt w Kościele nie ma władzy błogosławienia związków homoseksualnych. Dodaje, że Papież Franciszek został poinformowany i wyraził zgodę na publikację dokumentu Kongregacji Nauki Wiary.

Ksiądz kard. Ruini przypomina, że w Kościele jest miejsce także dla osób o skłonnościach homoseksualnych i jest on stanowczo przeciwny wszelkiej niesprawiedliwej dyskryminacji. Nie oznacza to jednak aprobaty dla grzechu. Akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane. Są one sprzeczne z prawem naturalnym, wykluczają z aktu płciowego dar życia. Nie wynikają z prawdziwej komplementarności uczuciowej i płciowej. W żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane. Dodaje, że nie wolno tej oceny mylić z normami prawa państwowego.

Włoski purpurat nie ukrywa obaw związanych z możliwością schizmy. Przypomina, że w liście Papieża Franciszka do ludu Bożego w Niemczech z 29 czerwca 2019 roku Ojciec Święty apeluje o zmysł kościelny oraz zachowanie jedności z Kościołem powszechnym. – Nie zaprzeczam, że istnieje groźba schizmy, lecz ufam, że z Bożą pomocą możliwe będzie jej przezwyciężenie – stwierdza ks. kard. Camillo Ruini.

JG, KAI

NaszDziennik.pl