logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: Fabio Frustaci/ PAP/EPA

Franciszek: Modlitwa to także zmaganie z trudnościami

Środa, 19 maja 2021 (11:12)

Aktualizacja: Środa, 19 maja 2021 (11:52)

Do rozpoznawania i przezwyciężania trudności w życiu modlitewnym zachęcił Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Spotykając się z wiernymi na dziedzińcu św. Damazego Pałacu Apostolskiego, Papież kontynuował cykl katechez o modlitwie.

Franciszek zauważył, że pierwszym problemem, jaki pojawia się u osób modlących się, jest roztargnienie. Ludzki umysł ma bowiem trudności z długim skupieniem na jednej myśli. Zauważył, że z walką o osiągnięcie i utrzymanie koncentracji mamy także do czynienia w innych dziedzinach życia – w pracy czy sporcie. Zaznaczył, że chociaż roztargnienia nie wiążą się z winą, to trzeba z nimi walczyć, starając się być czujnymi i oczekując na ponowne przyjście Pana.

Następnie Ojciec Święty poruszył problem oschłości. Zauważył, że często nie znamy jej przyczyn: może to zależeć od nas samych, ale także od Boga, który dopuszcza pewne sytuacje życia zewnętrznego lub wewnętrznego. Przypomniał, że mistrzowie duchowi opisują doświadczenie wiary jako ciągłe przeplatanie się okresów pocieszenia i trudności; okresów, w których wszystko jest łatwe, podczas gdy inne są naznaczone wielką ociężałością.

Papież zwrócił też uwagę na znużenie (acedię), prawdziwą pokusę przeciwko modlitwie i życiu chrześcijańskiemu, będącą „rodzajem depresji na skutek porzucenia ascezy, zmniejszenia czujności, zaniedbania serca”. Przypomniał, że jest to jedna z siedmiu „wad głównych”, ponieważ umacniana poczuciem wyższości może prowadzić do śmierci duszy.

Franciszek zachęcił, by w obliczu tych trudności wytrwale iść naprzód.

– Prawdziwy postęp w życiu duchowym nie polega na mnożeniu ekstaz, ale na umiejętności wytrwania w chwilach trudnych – zaakcentował.

Przypomniał, że wszyscy święci przeszli przez tę „ciemną dolinę”.

– Ludzie wierzący nigdy nie przestają się modlić! – stwierdził Ojciec Święty.

– Wiemy, że w końcu, gdy minie ten okres spustoszenia, w którym wznosiliśmy do nieba ciche wołania i wiele pytań: dlaczego? – Bóg nam odpowie. I nawet nasze najostrzejsze i najbardziej gorzkie wypowiedzi przyjmie z ojcowską miłością i uzna je za akt wiary, za modlitwę – powiedział Papież na zakończenie swej katechezy.

Do zbliżającej się uroczystości Zesłania Ducha Świętego nawiązał Papież Franciszek, pozdrawiając Polaków. Życzył, by naszą siłą wśród niepokojów, walk i zagrożeń we współczesnym świecie była moc Ducha Świętego.

Oto słowa Ojca Świętego:

„Serdecznie pozdrawiam Polaków. Drodzy bracia i siostry, zbliżamy się do uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Przyzywajmy Go z otwartym sercem. On – jak głosi sekwencja liturgiczna – jest prawdziwym »Ojcem ubogich, Dawcą darów i Światłością sumień, słodkim Gościem dusz«. Módlmy się, aby przyniósł »ochłodzenie i odpocznienie« wśród trudów, wśród pracy ludzkich rąk i umysłów, pośród spiekoty dnia, wśród niepokojów, walk i zagrożeń we współczesnym świecie. Moc Ducha Świętego niech będzie waszą siłą!”.

APW, KAI

NaszDziennik.pl