logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: FOT. ADOBE STOCK/ Inne

Eutanazja w czasie braku wiary

Piątek, 21 maja 2021 (00:01)

Aktualizacja: Piątek, 21 maja 2021 (09:11)

Z ks. Mateuszem Szerszeniem, michalitą, redaktorem czasopisma „Któż jak Bóg”, rozmawia Krzysztof Gajkowski.

Miniony rok przyniósł niechlubny rekord 6938 eutanazji dokonanych w Holandii. Od zalegalizowania tego procederu liczby ciągle wzrastają.

– To pokazuje, że żyjemy w czasach rozpaczy. Teologia nas uczy, że rozpacz to grzech zwrócony przeciw nadziei. Rodzi się ona z bezsilności lub pod wpływem nieszczęść. Często jest związana z depresją, która jako choroba wymaga odpowiedniego leczenia. Osoby starsze coraz częściej zmagają się z tą chorobą. Rozpacz także coraz częściej dotyka ludzi starszych, a jest to efekt sprowadzenia życia do przeżywania. Dziś często „przeżywanie” rozumie się jako synonim „życia”. To przejawia się w tym, że dla wielu ludzi sens życiu nadaje rozrywka, podróże, dobre samopoczucie czy ekstremalne doświadczenia. Kiedy zaczyna tego brakować, kiedy zdrowie i wiek przestają na to pozwalać, okazuje się, że życie straciło sens. To prowadzi do wniosku, że lepiej umrzeć.

Jednak dojście do takiego wniosku świadczy o braku wiary.

– Współczesny materializm – mimo obietnic sprzed wielu dziesięcioleci – nie odnalazł odpowiedzi na pytanie o sens życia. Próbuje się to przykryć milczeniem. Wmawia się ludziom, że wartość życiu nadaje posiadanie i korzystanie z dóbr materialnych, pomijając pytanie o sens w perspektywie śmierci. Kościół głośno na to odpowiada: my żyjemy i umieramy dla Boga.

Co to zmienia w naszej perspektywie?

– Życie przestaje być krótkoterminową lokatą na ziemi, a staje się wekslem na życie wieczne. Jest ono drogą do Boga, na której dane nam są do dobrego przeżycia wszystkie jej etapy, włącznie ze starością.

Nigdy wcześniej nie było tak dobrej opieki dla osób starszych jak ta dostępna dziś w zachodniej, naszej cywilizacji. Co ciekawe, to właśnie tu obserwujemy też największe zainteresowanie wspomaganym samobójstwem. Leczenie osób starszych, ośrodki opiekuńcze, akcje społeczne i możliwości aktywnego spędzania czasu, jakie oferuje się seniorom, powinny zachęcać do życia. Czemu nie zachęcają? Ponieważ brakuje wiary.

W Polsce temat eutanazji nie jest na szczęście mocno obecny w debacie publicznej, a jest tak dzięki Kościołowi, w którym ludzie starsi odnajdują schronienie i siłę do pokonywania trudów codzienności. Wiara odmienia perspektywę, z jaką patrzymy na życie, i otwiera nas na relację z Bogiem, która trwać będzie dalej po zakończeniu ziemskiego życia.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

Krzysztof Gajkowski

Nasz Dziennik