logo
logo

Zdjęcie: / Domena publiczna

Ewangelia

Niedziela, 30 maja 2021 (08:19)

Mt 28,16-20

Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:

„Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.


 

Rozważanie

W pierwszą niedzielę po zakończeniu okresu wielkanocnego Kościół obchodzi uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Wychwala przedziwną tajemnicę odmienności Osób Boskich i Ich jedności w tej samej Boskiej naturze. Była on objawiana ludziom stopniowo w historii zbawienia – Pan Bóg stale przemawiał i coraz pełniej objawiał się „wielokrotnie i na różne sposoby”, żeby ostatecznie przemówić przez Syna (zob. Hbr 1,1). Proces ten, dzięki posłannictwu Ducha Świętego, trwa i trwać będzie nadal, co – jak podpowiada nam eschatologia – będzie źródłem szczęścia zbawionych.

Bóg objawia się jako Trójca Święta. Trudno nam pojąć, dlaczego właśnie tak? Teologia podpowiada, że dokonuje się w Nim nieustanny dialog miłości – jego uczestnikami są Trzy Osoby, różne w posłannictwie i działaniu, ale zjednoczone wspólnym celem. To z Niego płynie dla nas najpełniejsze świadectwo. Pociągając do siebie, Bóg zarazem objawia człowiekowi, że nie można być chrześcijaninem i stać w miejscu, że miłość, która nie dzieli się sobą z innymi, umiera, staje się falsyfikatem. Nie wystarczy „wyuczyć” się pakietu prawd objawionych, posiąść odpowiednią wiedzę, aby zapewnić sobie udział w Bożym dziedzictwie.

Bibliści zwracają uwagę, że tłumaczenie słów Jezusa z dzisiejszej Ewangelii „Idźcie i nauczajcie…” nie jest precyzyjne. Należałoby je przełożyć: „Idźcie i czyńcie uczniami”. Uczeń to ten, który nie tylko zdobywa mądrość od swojego mistrza, czerpie z jego życiowych doświadczeń, ale także przejmuje pewien styl życia, świat wartości. To ten, kto potrafi zaufać, naśladować.

Wiara domaga się konkretnej postawy życiowej, aktywnego wejścia w dziedzictwo świętych, wejścia w postawę dziecięctwa Bożego. Wydaje się, że wzór, jaki stawia nam dziś Kościół, jest poza zasięgiem. Ale przecież Trójjedyny Bóg stał się nam bliski – zapragnął stać się człowiekiem! To trudna prawda o nas. Ciągle do niej dorastamy. Spróbujmy się dziś nad nią pochylić – wrosnąć w nią tak mocno, by stała się fundamentem życia i wszelkiego działania.

Ks. Paweł Siedlanowski

Nasz Dziennik