Rozbiórki dokonano, choć sąd zakazał podejmowania jakichkolwiek działań do czasu wyjaśnienia sprawy przez sąd wyższej instancji. Była ona dla wszystkich zaskoczeniem, gdyż wcześniej parafia nie otrzymała żadnego pisma informującego o planowanych działaniach. Setki zrozpaczonych ludzi patrzyły na niszczenie chrześcijańskich symboli, nadzorowane przez 200 policjantów.
W ostatnim czasie rząd stanowy wprowadził ustawę chroniącą nieautoryzowane obiekty religijne do momentu uregulowania dokumentacji.
– Czy prawo to dotyczy tylko niektórych grup religijnych, a mniejszości już nie? Czy tylko chrześcijanie mają taki problem? Skąd ta dyskryminacja? – pytał ks. abp Peter Machado, przypuszczając, że władze uległy naciskom fundamentalistów, których celem jest zniszczenie atmosfery pokoju i harmonii w wiosce. – Czy jakikolwiek akt życzliwości dla wspólnoty chrześcijańskiej ze strony rządu jest zbyt wielkim oczekiwaniem? Obawiamy się kolejnych takich brutalnych ataków – stwierdził hierarcha.
To nie pierwszy taki przypadek w stanie Karnataka. Przed tygodniem zniszczono Centrum Świętego Krzyża św. Antoniego. Łącznie, w ciągu ostatnich dwóch lat, dokonano sześciu podobnych wyburzeń oraz systematycznie atakowano kościoły. – Modlimy się i mamy nadzieję, że rząd jednak będzie chronił nasze miejsca kultu i symbole religijne i że nie będzie nadal ranił uczuć religijnych chrześcijan – podkreślił duchowny.

