Brutalne ataki amerykańskich środowisk pro-choice to odpowiedź na przecieki z Sądu Najwyższego w sprawie decyzji, która może zrewidować wyrok Roe versus Wade z 1973 roku i tym samym unieważnić proaborcyjne prawodawstwo w USA. Akty wandalizmu, podpaleń, gróźb w kierunku osób i placówek pro-life to także próba zastraszenia sędziów Sądu Najwyższego, którzy najprawdopodobniej w czerwcu obalą skrajnie niesprawiedliwy precedens proaborcyjny.
Zaatakowano między innymi ośrodek prenatalny Next Step w Lynnwood w stanie Waszyngton, w okolicach Seattle, pomagający kobietom, których nienarodzone dziecko z różnych przyczyn może być zagrożone. Placówka została pomalowana graffiti i zdewastowana rankiem 25 maja. Heather Vasquez, dyrektor ośrodka, komentując sprawę dla lokalnego radia, zauważyła, że agresja kierowana wobec ośrodków pomocowych dla kobiet to efekt braku wiedzy na temat tego, co one robią i jaką pomoc oferują.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

