Francesco Forgione urodził się w Pietrelcinie na południu Włoch 25 maja 1887 r. Do zakonu kapucynów, w którym przeżył 65 lat, wstąpił, mając 16 lat. Tam otrzymał zakonne imię Pio. W 1910 r. przyjął święcenia kapłańskie.
Ojciec Pio był mistykiem. Często surowo pokutował, bardzo dużo czasu poświęcał na modlitwę. Wielokrotnie przeżywał ekstazy, miał wizje Maryi, Jezusa i swojego Anioła Stróża. Bóg obdarzył go również darem bilokacji – znajdowania się jednocześnie w dwóch miejscach.
Włoski zakonnik niezwykłą czcią darzył Eucharystię. Przez długie godziny przygotowywał się do niej, trwając na modlitwie, i długo dziękował Bogu po jej odprawieniu. Odprawiane przez o. Pio Msze Święte trwały nieraz nawet dwie godziny. Ich uczestnicy opowiadali, że ojciec Pio w ich trakcie – zwłaszcza w momencie Przeistoczenia – w widoczny sposób bardzo cierpiał fizycznie. Kapucyn z Pietrelciny nie rozstawał się również z różańcem.
– Na pewno był człowiekiem niezwykłym. Przez ponad 50 lat nosił stygmaty, czyli rany na rękach, boku i nogach, będące widocznymi znakami męki Jezusa Chrystusa. Te rany bolały, krwawiły, a oprócz bólu fizycznego przysporzyły ojcu Pio także wielu cierpień psychicznych
– podkreślił o. Robert Krawiec.
– Komisja lekarska orzekła, że rany mają charakter nadprzyrodzony, a ich pojawiania się nie można wytłumaczyć z punktu widzenia naukowego – wyjaśnił krajowy asystent Grup Modlitwy Ojca Pio.
– Ojciec Pio był również znany jako znakomity spowiednik. Niektórzy nazywają go „męczennikiem konfesjonału”,
z tego względu, że potrafił spowiadać przez kilkanaście godzin dziennie. Nawet w dniu swojej śmierci wyspowiadał pięć osób, zanim zaniemógł w konfesjonale – zaznaczył
o. Krawiec.
Ojciec Pio był również inicjatorem budowy szpitala w San Giovanni Rotondo, nazywanego Domem Ulgi w Cierpieniu. – To był region bardzo ubogi, gdzie nie było szpitala. Ojciec Pio postanowił wybudować szpital z datków pochodzących od wiernych. Wielu na wieść o tym pukało się w głowę i mówiło: niemożliwe. Ojciec Pio odpowiadał: ja się będą modlił, a wy róbcie, co do was należy. Ku zdziwieniu wszystkich pieniądze udało się zebrać w krótkim czasie – przypomniał kapucyn.
Dodał, że po zakończeniu budowy Ojciec Pio oddał Dom Ulgi w Cierpieniu do dyspozycji Stolicy Apostolskiej. – W kwestiach finansów był bardzo radykalny. Kiedy przyjechał do niego tata i poprosił o pieniądze, Ojciec Pio odmówił, twierdząc, że datki od wiernych nie są jego własnością, a sam nie posiada żadnych pieniędzy – zaznaczył o. Krawiec.
Ojciec Pio zmarł w swoim klasztorze 23 września 1968 r.
W 1997 r. ogłoszono dekret o heroiczności cnót Ojca Pio; rok później – dekret stwierdzający cud uzdrowienia za jego wstawiennictwem. Święty Jan Paweł II dokonał beatyfikacji Ojca Pio 2 maja 1999 r., a kanonizował go 16 czerwca 2002 r.

