Istnieje wiele imion, którymi określano Syna Bożego. Już prorok Izajasz wymienia ich cały szereg: Emmanuel, Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książę Pokoju. Prorocy Daniel i Ezechiel nazywają Mesjasza „Synem człowieczym”, a Zachariasz powie o Nim: „a imię Jego Odrośl”. W Nowym Testamencie św. Jan Apostoł nazwie Syna Bożego „Słowem” (J 1,1). Sam Jezus Chrystus da sobie nazwy: Syn człowieczy (Mt 24,27.30. 37.39.44), Światłość świata (J 8,12), Droga, Prawda i Życie, Dobry Pasterz (J 10,11;14,6). Jednak imieniem własnym Wcielonego Słowa jest imię Jezus. Ono bowiem zostało nadane Mu przez samego niebieskiego Ojca jako imię własne.
Pan Jezus ma jeszcze imię drugie, nadane Mu przez proroków i Jego wiernych wyznawców. Jest nim greckie imię Chrystus [hebrajskie – Mesjasz]. Oznacza ono „namaszczony” lub „pomazaniec Pański”. Chrystus Pan jest królem; jest kapłanem (por. Hbr 4,14-12,2); jest także prorokiem – On bowiem był celem wszystkich proroctw. On również wiele rzeczy przepowiedział: o sobie, jak też odnośnie do losów ludzkości i świata. Od imienia Chrystusa otrzymali także imię Jego wyznawcy – najpierw w Antiochii, potem na całym świecie.
W Starym Testamencie tak wielką czcią otaczano imię Boga, że nie wolno go było wymawiać nawet kapłanom. Przy czytaniu publicznym zamieniano imię Jahwe na określenia zastępcze: Pan, Władca itp. Cześć imienia Bożego wymaga, aby i dziś nie wymawiać go bez potrzeby. Drugie przykazanie Dekalogu mówi wyraźnie: „Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremnie”.
Papież Klemens XII pozwolił na osobne oficjum i Mszę św. o Imieniu Jezus. Papież Innocenty XIII rozciągnął to święto na cały Kościół, a św. Pius X wyznaczył je na niedzielę po Nowym Roku lub – gdy tej zabraknie – na 2 stycznia. Najnowsze, trzecie wydanie Mszału Rzymskiego przypisało je jako wspomnienie dowolne na dzień 3 stycznia.
Warto dodać, że chrześcijanie Wschodu praktykują modlitwę Jezusową, polegającą na wielokrotnym powtarzaniu imienia Jezus, znaną od pierwszych wieków.

