logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: FB Mikolaj Bieliczew/ Inne

Razem pokonamy zło

Wtorek, 10 stycznia 2023 (00:07)

Aktualizacja: Wtorek, 10 stycznia 2023 (08:27)

ROZMOWA / z ks. Mikołajem Bieliczewem MIC, marianinem, posługującym w parafii Świętej Rodziny w Charkowie

W każdym tygodniu docierają do nas informacje o zmasowanych atakach rakietowych Rosji. Jak w tych realiach
żyją mieszkańcy Charkowa?

– Ataki rakietowe to nasza codzienność, choć nie zawsze dotykają nas z taką samą grozą. W czwartek przed Nowym Rokiem rakiety zabiły niedaleko Charkowa dwie osoby. Nie zawsze tak się dzieje. Cały czas działa nasza obrona powietrzna, część rakiet jest zestrzeliwana, część nie trafia w cel, dlatego na szczęście nie zawsze giną ludzie, często są ranni. Za każdym razem, gdy ktoś ginie, jest to dla nas tragedia.

Ludzie przywykli do ostrzałów, proszę sobie wyobrazić, że gdy słyszymy alarm bombowy, na ulicy nic się nie zmienia, ludzie idą jakby nigdy nic. Przywykliśmy do alarmów i do rakiet. Nigdy nie wiemy, gdzie spadnie rakieta, zagrożeni są wszyscy.

Jak minęły święta Bożego Narodzenia?

– Przeżyliśmy je w realiach, w jakich narodził się sam Jezus Chrystus, czyli pod okupacją. Bronimy się przed nią, ale tak jak w starożytności, tak i dziś zdarzają się kolaboranci, zdrajcy. Tak jak w tamtych czasach,
tak i w nas jest obawa przed obcym wojskiem,
które może przyjść odebrać nam wolność, a nawet życie.

W tych naszych realiach łatwiej nam zrozumieć, że Boże Narodzenie nie sprowadza się do atmosfery, do pięknych ozdób świątecznych i choinek. Chrystus się rodzi
i przychodzi do nas w tym roku w bardzo ciężkim klimacie. Sam się narodził w trudnych warunkach i mamy pewność, że rodzi się i teraz, aby wejść w nasze życie. Stawia przed nami zadanie, by w tych warunkach uczynić w sercu miejsce dla Boga.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

APW, KG

Nasz Dziennik