Podkreślił, że wkład chrześcijan w pokój polega na tym, aby pamiętać, że wypływa on z prawdziwej miłości.
Obecne czasy, szczególnie w Ziemi Świętej, patriarcha określił jako „jeden z najgorszych momentów z punktu widzenia perspektywy pokoju”. Sprawiedliwe rozwiązanie pokojowe, na które czekają mieszkańcy kraju, jest co pewien czas udaremniane przez przemoc. Instytucje polityczne i religijne, w tym również patriarchat, nigdy „nie pokazały swojej słabości tak wyraźnie, jak teraz” – stwierdził włoski zakonnik w swoim noworocznym kazaniu.
Ksiądz kard. Pizzaballa skrytykował rozpowszechnione mówienie o pokoju bez gotowości słuchania. Prowadziło to do wielu złudzeń i frustracji. Przekonywał, że głos pokoju mogą usłyszeć tylko ci, którzy go poszukują i wyruszają
w drogę poszukiwania. Z perspektywy chrześcijańskiej oznacza to „porzucenie własnego egoizmu i własnych roszczeń, aby wejść w logikę Królestwa Bożego”, w którym prawdziwy pokój wypływa z krzyża i Wielkanocy.

