Perpetua i Felicyta żyły w II wieku w starożytnym Thuburbo Minus, mieście położonym około 30 km
od Kartaginy (dziś Teburbo w Tunisie).
Perpetua w tajemnicy przed ojcem poganinem przyjęła wiarę chrześcijańską i zaczęła do niej przekonywać swych bliskich: brata Saturusa oraz niewolników – Felicytę, Rewokatusa, Sekundulusa i Saturninusa.
Oskarżone o bycie chrześcijankami, zostały pojmane
i sprowadzone do Kartaginy. Perpetua miała malutkiego synka w wieku niemowlęcym, którego przynoszono jej
do karmienia. W tym samym czasie będąca w ósmym miesiącu ciąży Felicyta, po ciężkim porodzie, przy wtórze grubiańskich uwag więziennego strażnika powiła dziewczynkę, którą zaadoptował jeden z chrześcijan. Zgodnie z prawem rzymskim matka mająca w swoim łonie dziecię nie mogła być stracona przed jego urodzeniem. Zachowały się autentyczne dokumenty opisujące powyższe wydarzenia – pamiętnik pisany w więzieniu przez
św. Perpetuę oraz relacja naocznego świadka. Mimo próśb ojca, który odwiedzał Perpetuę w więzieniu, kobieta nie wyrzekła się swojej wiary. Po krótkim procesie wszystkich więźniów skazano na rozszarpanie przez zwierzęta.
Chwili triumfalnego wejścia na arenę nie dożył jedynie Sekundulus, który zmarł w więzieniu.
Tuż przed męczeństwem Perpetua i Felicyta otrzymały chrzest, ponieważ w czasie aresztowania były jeszcze katechumenkami. Męczennicy wymienili między sobą pocałunek pokoju. Na arenie wypuszczono na nie dzikie zwierzęta, które jedynie dotkliwie poraniły kobiety. Gladiatorzy dobili je więc mieczami. Męczeństwo to stało się sławne w całym Kościele. Do dzisiaj liturgia przypomina imiona świętych „bohaterek wiary”, Perpetuy i Felicyty,
w Kanonie Rzymskim (pierwszej Modlitwie Eucharystycznej), który jako jedyny był stosowany
w każdej Mszy św. aż do 1969 r. (obecnie jest kilka modlitw eucharystycznych do wyboru). Imiona obu męczennic wymieniane są także w Litanii do Wszystkich Świętych.

