logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

W Nigerii giną chrześcijanie

Czwartek, 6 listopada 2025 (21:53)

Aktualizacja: Piątek, 7 listopada 2025 (08:57)

„Bądźmy głosem prześladowanych w Nigerii” to hasło XVII już Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym, który obchodzony będzie w najbliższą niedzielę 9 listopada.

Nigeria – jedno z najniebezpieczniejszych dla chrześcijan miejsc na świecie, a jednocześnie kraj, w którym seminaria duchowne „pękają w szwach”. Krew męczenników woła
o modlitwę i pokój. O tym, jak wygląda sytuacja w Nigerii
i w jaki sposób możemy wspierać tamtejszych chrześcijan, mówili uczestnicy konferencji prasowej, która odbyła się
w czwartek w Warszawie. Jednym z gości specjalnych był ks. bp John Bogna Bakeni z diec. Maiduguri – jednego
z najbardziej zagrożonych regionów Nigerii. 

Ksiądz prof. Jan Żelazny, dyrektor polskiej sekcji organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, powiedział,
że Dni Solidarności od początku organizowane były przez PKwP. Przypomniał też zasługi organizacji na rzecz pomocy Kościołowi na Wschodzie, z której to pomocy swego czasu korzystał też Kościół w Polsce.

– Dziś spłacamy swój dług i idziemy, by pomagać innym, którzy są w dużo większej potrzebie – podkreślił.

Zwrócił uwagę, że niedawno wydany raport PKwP wskazuje na pogarszającą się sytuację chrześcijan w świecie,
na narastającą dyskryminację, również w przestrzeni internetu itp.

– W Nigerii jednak mamy do czynienia nie tyle
z dyskryminacją, co z prawdziwymi prześladowaniami.
To kraj, w którym istnieje przestępczość zorganizowana, ludzie stają się ofiarami przemocy motywowanej religijnie
i często płacą najwyższą cenę za to, że są chrześcijanami
– powiedział.

Zwrócił uwagę nie tylko na problem tysięcy zamordowanych, ale również na porwania, grabieże, tortury i wysiedlenia, które skutkują tym, że w Nigerii żyje około 3 mln uchodźców wewnętrznych.

Zaapelował o wsparcie i modlitewną pamięć, wskazując,
że wparcia można udzielić podczas niedzielnej zbiórki, poprzez stronę pkwp.org, a także wysyłając SMS o treści RATUJE pod numer 72405.

Poinformował, że dzięki temu chrześcijanie w Nigerii
będą mogli otrzymać pomoc humanitarną, pomoc specjalistyczną oraz wsparcie w rozwoju swej wiary. Wyjaśnił, że ten kraj, gdzie ginie najwięcej chrześcijan, jest jednocześnie krajem o procentowo najwyższej liczbie powołań kapłańskich na świecie.

Swoim doświadczeniem pobytu w Afryce podzielił się też ks. bp Janusz Ostrowski, biskup pomocniczy archidiecezji warmińskiej, członek Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji, były misjonarz w Togo. Przypomniał, że gdy
w 1999 r. rozpoczynał swoją pracę w tym kraju, sytuacja była zupełnie inna niż obecnie. Można było spokojnie jeździć po całym terytorium, liczyć na wsparcie mieszkańców, a wspólnoty chrześcijańskie i muzułmańskie żyły obok siebie w pokoju i współpracy. Ksiądz biskup Ostrowski mówił o postępującej radykalizacji wspólnot, głównie pod wpływem nurtów z Bliskiego Wschodu i Arabii Saudyjskiej. Podkreślił, że obecnie Togo, podobnie jak Nigeria czy Burkina Faso, jest krajem bardzo niebezpiecznym dla chrześcijan. Opowiedział o swojej wizycie w Burkina Faso w 2019 r., gdy 5 dni po jego przejeździe na tej samej drodze zamordowany został salezjanin z Hiszpanii.

– Jako były misjonarz mogę powiedzieć, że wielkim umocnieniem jest świadomość, że inni mnie wspierają, modlą się. Nie możemy zostawiać tych ludzi samych. Oni są prawdziwymi świadkami wiary – podkreślił.

O źródłach konfliktu w Nigerii mówił ks. bp dr John Bogna Bakeni. Podkreślił, że chrześcijanie i muzułmanie nie są
w stanie wojny, jednak i muzułmanie, i chrześcijanie są ofiarami kryzysu spowodowanego konfliktami na tle religijnym. Zwrócił też uwagę, że każda strona powinna mieć prawo do opowiadania własnej historii, natomiast jest niewątpliwie prawdą, że chrześcijanie są ofiarami prześladowań.

Ksiądz biskup Bakeni mówił o tym, że Nigeria podzielona jest na regiony. Część północna zamieszkiwana jest głównie przez muzułmanów i ten właśnie region jest najbardziej niebezpieczny dla chrześcijan, zwłaszcza od czasu, gdy w części regionów zostało wprowadzone prawo szariatu. Chrześcijanom nie wolno nabywać ziemi, by wybudować miejsce kultu, nie wolno nauczać religii w publicznych szkołach, są dyskryminowani w instytucjach, nie dostają pracy z powodów religijnych i zamknięte są dla nich niektóre kierunki studiów. Ksiądz biskup mówił też
o dramatycznych przypadkach porwań małych dziewczynek, które zmusza się do zmiany wiary, po czym wydawane są one za mąż.

Jak podkreślił, w niektórych regionach Nigerii to, co się dzieje, w pełni odpowiada temu, co rozumiemy pod pojęciem ludobójstwa.

– W wyniku trwających przez 2 dekady ataków Boko Haram zginęło około 50 tys. chrześcijan. Ludzie giną. To są liczne udokumentowane i nieudokumentowane zabójstwa. Rośnie liczba wewnętrznie przesiedlonych, bardzo dużo dzieci w ogóle nie chodzi do szkoły. Ludzie doświadczają nieustannego strachu i trudu tymczasowości w związku
z tym, że przebywają w obozach – mówił ks. Joseph Abu, wyświęcony 9 lat temu kapłan z archidiecezji Abudża
w Nigerii, obecnie przygotowujący doktorat z teologii pastoralnej na UKSW w Warszawie.

Odpowiadając na pytania o ocenę wypowiedzi Donalda Trumpa grożącego Nigerii zbrojną interwencją, o ile rząd nie podejmie działań mających na celu powstrzymanie prześladowań chrześcijan, ks. bp Bakeni powiedział:
„Nie popieram idei inwazji, natomiast popieram pomysł asystowania rządowi i wsparcia go w walce z bandytami
i terrorystami”. Jak podkreślił, USA nie działają w próżni
i miałyby swoje własne powody do podejmowania interwencji. Zwrócił też uwagę, że sytuacja w Nigerii to skutek lat porażek i kryzysu przywództwa w tym kraju.

Co robi Kościół, by minimalizować prześladowania? Odpowiadając na to pytanie, ksiądz biskup z Nigerii podkreślił, że Kościół stara się dawać nadzieję prześladowanym, jednak nie posiada sił militarnych
i władzy dającej realne możliwość obrony przed atakami.

– To jest zadanie rządu. My też jesteśmy ofiarami ataków
i czujemy się wobec nich bezsilni. Robimy, ile możemy, ale liczymy na rząd – zaznaczył.

Ksiądz prof. Jan Żelazny dopowiedział, że to, co Kościół robi i co może robić, to wielka praca charytatywna i pomoc w polepszaniu dramatycznych warunków życia ludzi, które mogą prowadzić do kolejnych niepokojów społecznych.

Pomimo ogromnych zasobów naturalnych ponad 40 proc. społeczeństwa żyje w ubóstwie, a przemoc
i prześladowania religijne stały się codziennością.

Od początku 2023 r. Nigeria doświadcza dramatycznego wzrostu przemocy motywowanej religijnie. Boko Haram, ISWAP i milicje Fulani dokonały setek ataków na wspólnoty chrześcijańskie, w których zginęło ponad 7 tys. osób,
a tysiące zostało porwanych. W wigilię Bożego Narodzenia 2023 r. w stanie Plateau bojownicy Fulani zamordowali ponad 300 chrześcijan, niszcząc ponad 30 wiosek.

Nigeria jest dziś jednym z najbardziej niebezpiecznych dla chrześcijan miejsc na świecie. A jednak w tym kraju jest też procentowo najwyższa liczba powołań kapłańskich. Funkcjonuje 14 dużych seminariów, w których
do kapłaństwa przygotowuje się po kilkaset osób. Seminarium w Enugu, w którym przygotowuje się około
tysiąca seminarzystów, to największe seminarium na świecie.

APW, KAI

NaszDziennik.pl