Leon XIV przyjął na audiencji uczestników dorocznego Zgromadzenia Plenarnego ROACO, czyli Komitetu Dzieł Pomocy dla Kościołów Wschodnich. Pozdrowił prefekta Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich ks. kard. Claudio Gugerottiego, przełożonych i pracowników dykasterii
oraz przedstawicieli agencji pomocowych – informuje Vatican News.
Papież nawiązał do głównego tematu tegorocznych
obrad, którym była formacja duchownych i mnichów
w seminariach oraz kolegiach wschodnich. Jak podkreślił, był to wybór „bardzo stosowny”. – Wspierać Kościół
nie oznacza bowiem tylko zapewniać mu materialne
środki utrzymania, ale także pomagać mu wzrastać
w jego tożsamości i sile ewangelizacyjnej, które opierają się na formacji szafarzy, powołanych do szerzenia
jego duchowych bogactw – wyjaśnił.
Leon XIV przypomniał, że katolickie Kościoły wschodnie strzegą wielkiego dziedzictwa, którym dzielą się także
z braćmi i siostrami Kościołów prawosławnych. – Nasza Matka Kościół jest więc zjednoczona, ale nie jednolita
– powiedział Papież. Dodał, że jej „płodne łono” wydało różne tradycje duchowe i teologiczne, odmienne ryty
oraz dyscypliny, które wzajemnie się ubogacają.
Papież podkreślił, że chrześcijański Wschód można zachować tylko wtedy, gdy się go zna. – Utracić jego znajomość oznacza zubożyć Kościół – zaznaczył. Wskazał, że dlatego trzeba inwestować w formację, przypominając wezwanie św. Jana Pawła II do poznawania liturgii Kościołów Wschodu i tradycji duchowych ojców
oraz doktorów chrześcijańskiego Wschodu.
Leon XIV zwrócił uwagę, że pomoc i wiedza potrzebują także życia duchowego. Zachęcił przedstawicieli ROACO, aby pielęgnowali modlitwę i życie sakramentalne. – Dobre dzieła nie przynoszą trwałego owocu, jeśli nie czerpią
ze źródła dobra, którym jest Bóg – wskazał. Dodał, że choć „wiara bez uczynków jest martwa”, to również „uczynki bez żywej wiary są jałowe”.
Papież podziękował agencjom pomocowym i dobroczyńcom za ich cichą służbę, przeciwstawiając ją logice wojny.
– Podczas gdy wy tworzycie życie, oni sieją śmierć; podczas gdy wy wyciągacie rękę do brata, oni znajdują wrogów do zmiażdżenia; podczas gdy wy tworzycie
dialogi, oni szukają monologów – mówił.
Leon XIV zwrócił uwagę na „bolesny odpływ chrześcijan wschodnich z ich własnych terytoriów”, spowodowany przede wszystkim wojną. – Wojna nie rozwiązuje problemów, ale tworzy tragedie – podkreślił. Według Papieża jedną z ran, która nadal wykrwawia szczególnie Kościoły wschodnie, jest niepewność: niestabilność instytucji, obecność zbrojnych grup, brak pracy, nieregularne pensje, słaba opieka zdrowotna
i prowizoryczna edukacja.
– To staje się dramatem, który ciąży na sercach wszystkich, pożera nadzieję i uniemożliwia budowanie przyszłości – mówił Leon XIV. Ojciec Święty zaapelował
o refleksję nad skutkami wojny i niepewności oraz
o zapobieganie im „z inteligencją i odpowiedzialnością”.

