logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: arch. / Inne

Potrzebni nam nowi święci!

Niedziela, 28 września 2014 (20:46)

Jak co miesiąc w ostatnią niedzielę, w kościele św. Stanisława Kostki przy ul. Hozjusza w Warszawie została odprawiona Msza św. w intencji Ojczyzny. Eucharystię poprzedziło procesyjne wniesienie relikwii błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Za jego wstawiennictwem zgromadzeni modlili się o jedność Polaków i wierność Ewangelii.

Na całą świątynię rozbrzmiały słowa pieśni: „Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo, Ty za nami przemów słowo, Maryjo”, po czym przybyli na warszawski Żoliborz wierni uczestniczyli w modlitwie eucharystycznej. Wśród pocztów sztandarowych niosących relikwie bł. ks. Jerzego obecna była reprezentacja służby zdrowia, młodzież z LO. im Staszica oraz Zespół Szkół Elektronicznych i Licealnych z ul. Gen. Zajączka, a także przedstawiciele NSZZ „Solidarność”.

– Gromadzimy się dzisiaj w duchu radości. 30 lat temu z powodu śmierci ks. Popiełuszki byliśmy w głębokim smutku i był tu w kościele wielki płacz, bo zginął przyjaciel, zginął niewinny, a my byliśmy bezsilni. Wśród tłumu była też moja siostra. Wtedy zaczęło się dziać coś dziwnego. Obraz stawał się coraz bardziej ostry i w końcu zobaczyła coś, co kontrastowało ze smutkiem. Piękne błękitne tło i radosny szczęśliwy Jurek. Zrozumiała, co się tu stało, to zwycięstwo życia nad śmiercią. I już nie płakała. Tak jak matka nie zapomina o bólach rodzenia, ale jednocześnie raduje się swym dzieckiem – powiedział do zebranych ks. Bogdan Liniewski, przyjaciel ks. Jerzego Popiełuszki.

Podczas Mszy Świętej koncelebrowanej w homilii ks. Liniewski powiedział:

– Można sobie zadać pytanie: po co nam święci. Pierwsza odpowiedź, jaka się nam nasuwa, to: potrzebni są nam jako przykład do naśladowania. Jednak po śmierci ks. Jerzego wielu z nas zostało sierotami, niektórzy oczekiwali, że zastąpię im jako kapłan Jerzego. Wyszła wielka plajta. Nie dało się go powielić. Zatem pytam, czy faktycznie należy naśladować świętego. Najpierw jest jakaś określona sytuacja, dla której Pan Bóg posyła męża opatrznościowego. Każdy święty robi więc „swoje w swoich czasach” i nie trzeba go powielać. Drugi św. Józef lub drugi św. Franciszek nie jest nam potrzebny. Bo oni już byli. To pole jest zajęte. Potrzebni nam nowi święci. Na czym polegała wielkość ks. Popiełuszki czy kard. Wyszyńskiego? Byli wielcy, bo byli mądrzy, ale mądrość była obecna też w ludziach, którzy chcieli ich słuchać. Pytam więc: Co nam zostało? Mamy tylko patrzeć i podziwiać świętych i nic więcej? To, że jakiś święty już był, to nie znaczy, że wszystkie możliwości zostały wyczerpane. Ty jeszcze nie pokazałeś, jak naśladujesz Chrystusa, twoje pole jest wolne, nie masz żadnych ograniczeń do działania – podkreślił ks. Liniewski.

Następnie kapłan zauważył, że każdy ma określoną historię życiową, przygotowuje się do małżeństwa lub życia konsekrowanego, lub jest samotny. Każdy ma swój krzyż. Jakakolwiek jest nasza sytuacja, zawsze możemy w tej sytuacji żyć, naśladując Chrystusa.

– Twoje pole jest wolne i możesz je zagospodarować. Oczywiście w pewnym aspekcie musimy świętych naśladować. Święty żyje w czasie teraźniejszym, nie rozmyśla, co było albo co będzie. Nie możemy warunkować, że będziemy czynić dobro, gdy będzie inny rząd, gdy będziemy dużo zarabiać. Nie możemy też przyjąć postawy zakotwiczonej w przeszłości: gdybym żył w innych czasach, gdybym mieszkał w mieście, a nie na wsi, to bym pokazał, jak być dobrym i świętym. Żyjesz tu i teraz i pokaż, jak tu i teraz naśladujesz Jezusa Chrystusa. A gdy podejmiesz ten trud, to Bóg ci pomoże – kontynuował ks. Liniewski.

Kapłan zaznaczył, że Bóg przez swoich świętych wzywa nas do nawrócenia. Święty nie zwalcza systemu, w którym żyje, ale pokazuje, że w każdym systemie można żyć z Chrystusem. Wspomniał także o nadzwyczajnych skutkach przywileju znajomości z ks. Jerzym. Podczas pobytu na misjach w Kamerunie ks. Bogdan został poproszony przez Siostry Opatrzności Bożej o pomoc w zorganizowaniu centrum medycznego. Błogosławiony ks. Jerzy pomógł takie centrum zorganizować, a pierwszy chłopczyk, który się tam urodził, otrzymał imię Jerzy.

Czas próby ludzkich sumień trwa, dlatego uczestnicy Mszy Świętej modlili się, aby pamiętając o bohaterstwie Polaków walczących o wolność Polski, nadal budować naszą narodową tożsamość.

– Prawda kosztuje dużo, lecz wyzwala. Módlmy się, abyśmy umacniali solidarność serc i umysłów – rozbrzmiewała prośba.

Po Mszy Świętej głos zabrali przedstawiciele NSZZ „Solidarność″.

Następnie została odmówiona Litania do bł. ks. Jerzego, po czym wierni przeszli do grobu ks. Jerzego, gdzie NSZZ „Solidarność″ złożył kwiaty. Wszyscy mogli ucałować relikwie ks. Jerzego. Została odmówiona modlitwa za Ojczyznę ks. Piotra Skargi. Na zakończenie comiesięcznego spotkania NSZZ „Solidarność″ – region Mazowsze zaprezentował w kościele koncert.

Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz

NaszDziennik.pl