Po „wyspowiadaniu się” z grzechów różnych stanów prosimy o przebaczenie win całego Narodu. Jest to jakby zebranie wszystkich wspomnianych nieprawości, ale równocześnie przypomnienie, że obowiązkiem każdego katolika jest modlić się i pokutować za cały Naród. Jeżeli modlitwa i pokuta nie ogarną całej Ojczyzny, nie zmieni się nic, bo zło i grzech nadal będą triumfować. Kiedy Bóg rozmawia z Abrahamem o zburzeniu Sodomy, zgadza się, by dziesięciu sprawiedliwych ocaliło społeczność całego miasta. Warto jest powrócić do tego obrazu. Dziesięć osób może ocalić lud oddający się nieprawości, rozpuście i zbrodni. I chociaż Sodomy nie udało się uratować, bo nie znalazło się w niej nawet owych dziesięciu, to jednak jest to wielkie zaproszenie i wyzwanie, by ocalić cały Naród.
Na tej drodze należy szukać odpowiedzi, jak ocalić Polskę. Wszystkie kryzysy: ekonomiczne, polityczne, społeczne, są bliższym lub dalszym przejawem kryzysu duchowego i moralnego. Nie wystarczy walczyć z tymi pierwszymi. Najważniejsze jest dźwignąć Naród moralnie. Wśród wielu akcji, protestów, manifestacji, słów zapomina się, że Bogu miłe są pokora, nawrócenie, pokuta i modlitwa. To one przemieniają. W czasach kiedy ludzie powszechnie odwracają się od Boga – nie tylko ci, którzy oddali się lewicowo-liberalnej ideologii lub czerpią zyski ze zdrady Polski, ale także ci, którym szczerze na Ojczyźnie zależy, żyją, nie przejmując się przykazaniami i nie szukając nawrócenia dla siebie.
Warto w tym miejscu przywołać obraz coraz bardziej pustych kościołów podczas niedzielnych Mszy św., coraz większe przyzwolenie w społeczeństwie i rodzinach na życie w cudzołóstwie młodych ludzi, zamknięte drzwi przed księdzem chodzącym po kolędzie, przyzwolenie na genderyzację w szkołach. A dzieje się to równolegle z zaciekłą walką z Kościołem, z duchowieństwem, z praktykami religijnymi, na którą wierni zupełnie nie reagują, więcej: czytają, oglądają razem ze swoimi dziećmi, jak poniża się Kościół Chrystusowy.
Mamy niewyobrażalnie wiele do zrobienia, by to wszystko odwrócić, by uchronić nas przed zagładą. Szukajmy dziesięciu sprawiedliwych! A może po prostu bądźmy tymi sprawiedliwymi…

