logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Wolność, chwałę, szczęście i pokój daj nam, o Panie

Poniedziałek, 5 stycznia 2015 (02:00)

Podczas pamiętnej homilii na placu Zwycięstwa w 1979 r. św. Jan Paweł II przypominał, że kluczem do zrozumienia dziejów naszego Narodu jest Chrystus i misterium, jakiego dokonał. „Aby Chrystus nie przestał być dla nas otwartą księgą życia na przyszłość. Na nasze polskie jutro” – modlił się wówczas Papież. W Chrystusie bowiem i świetle Jego Ewangelii odczytujemy prawdę, której nie dadzą wskaźniki socjologiczne ani empiryczne obserwacje jednostek. Nauka Jezusowa jest zarówno zaproszeniem do rachunku sumienia z wad narodowych (czynił to Prymas Tysiąclecia podczas Wielkiej Nowenny), jak i rozeznaniem w charyzmatach i łaskach, którymi Pan nas przyozdobił.

Zmagaliśmy się o wolność, szczególnie w ostatnich dwóch wiekach, ponosząc ofiary i nie pozwalając się omamić namiastkami. Wewnątrz dusz polskich ten dramat walki o wolność miał jednak inną dynamikę, gdyż nie zawsze wiedzieliśmy, czym ona jest. Dawali jej przykład święci i błogosławieni, zwłaszcza ci, którym przypadło żyć w warunkach zewnętrznego zniewolenia. Jednak największe spustoszenie przyniosły czasy powojenne, gdzie wielu poddało swe umysły i serca w niewolę – ideologiczną i moralną. Dopiero od początku lat dziewięćdziesiątych przymierzamy się do umiejętnego korzystania z wolności, czego próbował nas uczyć podczas pielgrzymki w 1991 r. Jan Paweł II. W dużej mierze jednak pozostajemy niewolnikami epoki konsumpcjonizmu, zaspokajania żądz i płytkich półprawd.

Pojęcie dumy narodowej, chwały polskiego oręża czy po prostu godności i zadowolenia z bycia Polakiem jest współcześnie odbierane jako zjawisko pejoratywne. Te kręgi naszego społeczeństwa, które aspirują do kreowania opinii czy bycia elitą kulturalną, bardzo często wpadają w pułapkę kompleksów, snując opowieści o polskiej ciemnocie, ksenofobii, zaściankowości itp. Sienkiewicz będzie odbierany jako współczesne „opium dla mas”, a zadanie twórców wypełniać się ma w dekonstruowaniu narodowych mitów z jednoczesnym wykazaniem ich rzekomej pustki. Na szczęście tu i ówdzie podnoszą się głosy prawdziwej dumy z polskości, dumy z polskiej flagi (wraz z oburzeniem na wszelkie przejawy jej profanacji), historii czy wartości konstytuujących dzieje Narodu.

Papież rozpoczął wędrówkę Polaków z czasu niewoli do wolności od przypomnienia fundamentu bytu narodowego, jakim jest Ewangelia. To w niej człowiek odnajduje swoje szczęście i spełnienie. Dziś na nowo odkrywamy tę prostą prawdę, zwłaszcza gdy widzimy fiasko publicznych kłamstw czy rozsypane życie tylu ludzi, budujących swą egzystencję na dobrach materialnych czy zaspokojeniu przyjemności. Jedyne szczęście, głębokie i pełne, daje człowiekowi Syn Boży. Jedyny pokój, trwały i przemieniający społeczności, przynosi Ten, którego nazywamy Księciem Pokoju. Ufając tym zapewnieniom, prośmy Go, przez ręce Matki z Jasnej Góry, o dar wolności, o radość z tego, kim jesteśmy, o przekonanie nas, gdzie leży nasze szczęście, oraz o łaskę głębokiego pokoju.

ks. Łukasz Kadziński

Nasz Dziennik