W jednym z wywiadów po wyborze na sekretarza generalnego KEP Ksiądz Biskup podkreślał, że „Kościół ma prawo i obowiązek oceniać rzeczywistość polityczną czy społeczną z moralnego punktu widzenia”. Jak zatem ocenić decyzję, która sprawia, że tzw. pigułka „dzień po” będzie dostępna w aptekach bez recepty?
– Święty Jan Paweł II, którego rok z woli Parlamentu RP właśnie obchodzimy, nauczał, że człowiek jest drogą Kościoła. Stąd też Kościół jest uprawniony do głoszenia zasad moralnych zawsze i wszędzie, również w odniesieniu do porządku społecznego, a także, na ile wymaga tego zbawienie człowieka oraz jego fundamentalne prawa, do wypowiadania oceny o wszystkich sprawach ludzkich (por. KPK/83, kan. 747 par. 2). Nie ulega wątpliwości, że ułatwienie dostępu do pigułki „dzień po” to bardzo zła decyzja, wymierzona w moralność chrześcijańską, ale przede wszystkim w wartość i godność życia ludzkiego. Skutki tej decyzji niosą za sobą szkody na kilku płaszczyznach. Po pierwsze, stosowanie tabletki, która w zależności od fazy cyklu kobiety może mieć działanie antykoncepcyjne albo wczesnoporonne, jest złem moralnym i grzechem ciężkim. Sama nazwa – pigułka „dzień po” – sugeruje, iż pierwszorzędnym celem jej zastosowania jest działanie aborcyjne. Uliprystal będący składnikiem pigułki „dzień po” ma taki sam mechanizm działania jak ifepryston zastosowany w pigułce aborcyjnej RU486. Zażycie pigułki „dzień po” modyfikuje funkcje receptorów progesteronowych, co prowadzi do wydalenia zarodka ludzkiego z organizmu matki, a w konsekwencji do jego śmierci. Przyjmowanie jej w innych fazach cyklu powoduje natomiast potencjalną blokadę owulacji. Tak więc w obu przypadkach jej zażycie niszczy procesy fizjologiczne, umożliwiające odpowiednio utrzymanie ciąży lub jej powstanie. Należy podkreślić, że dopuszczalność stosowania środka, który skutkuje śmiercią zarodka, przyjmuje znamiona czynu bezprawnego i karalnego w świetle polskiego kodeksu karnego i jawi się jako sprzeczne z zasadą ochrony godności człowieka, o której mowa w art. 30 Konstytucji RP, oraz narusza art. 1 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (DzU nr 17, poz. 78). Stanowisko takie potwierdza również wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 28.05.1997 r. (K 26/96), zgodnie z którym życie dziecka poczętego „pozostaje pod ochroną prawa od chwili poczęcia, zaś wszelkie czyny zmierzające do pozbawienia go życia, w tym w szczególności przerwanie ciąży, są zasadniczo zakazane”.
Nie bez znaczenia jest zmiana mentalności, jaką niesie stosowanie pigułki „dzień po”…
– To po drugie. Łatwość dostępu do tej pigułki niewątpliwie otwiera drogę do katastrofalnej dla Polski zmiany mentalności, szczególnie wśród młodzieży. Może stanowić zachętę do podejmowania ryzykownych i nieodpowiedzialnych zachowań seksualnych, które prowadzą do braku poszanowania czystości, wierności, szacunku dla godności drugiej osoby i życia poczętego. Promowanie możliwości kontaktów seksualnych bez jakiejkolwiek samokontroli nie służy dobru osoby, małżeństwa ani rodziny. Niszczy ono ideał wyłącznej relacji między kobietą a mężczyzną, ma destrukcyjny wpływ na proces wychowania młodego pokolenia, prowadzi do zatarcia granic pomiędzy dobrem i złem oraz do demoralizacji młodych i tak już narażonych na agresywną promocję niebezpiecznych zmian kulturowych. Należy nadmienić, że Rzeczpospolita Polska w art. 18 Konstytucji RP zobowiązała się do ochrony i opieki małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa. Ponadto na mocy art. 68 tejże Konstytucji władze publiczne są zobowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, stąd też bardzo niepokoi fakt łatwego i niekontrolowanego dostępu do pigułki „dzień po” nawet dla małoletnich dziewcząt. Może to prowadzić do coraz wcześniejszej inicjacji seksualnej, a co za tym idzie, zaburzeń w rozwoju psychoseksualnym młodzieży. Preparat o takich skutkach nie może być udostępniany bez nadzoru lekarskiego, a w przypadku osób nieletnich – bez wiedzy rodziców. Nie bez znaczenia jest też kwestia kryzysu demograficznego, który przeżywamy w Polsce…Także na tej płaszczyźnie doprowadzenie do dystrybucji bez ograniczeń tej antykoncepcyjnej i wczesnoporonnej pigułki jest skrajną nieodpowiedzialnością.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

