logo
logo

Dziś w
„Naszym
Dzienniku”

Zdjęcie: arch./ -

Czy Kościół jeszcze jest misyjny?

Czwartek, 26 marca 2015 (02:09)

Zamyślenia wielkopostne 2015 „Wiarą znudzonemu”

 

Jest, ale to też nie tak.

Przed Wniebowstąpieniem

Pan Jezus mówił do uczniów:

Jeszcze wiele rzeczy chciałbym

Wam powiedzieć, a wy teraz tego nie zrozumiecie,

ale gdy zstąpi na was Duch Święty Pocieszyciel,

On wam przypomni wszystko

i nauczy was wszystkiego,

cokolwiek wam mówiłem

(por. J 14,25).

 

A potem co?

Potem wy będziecie mi świadkami

w Jeruzalem, w Samarii,

aż po krańce ziemi

(Dz 1,8).

 

Świadek to ten, który w sądzie

zeznaje pod przysięgą

albo pod odpowiedzialnością prawną,

że to, co mówi, jest prawdą.

Można być fałszywym świadkiem?

Można, ale krzywoprzysięzcom

trudno jest zasnąć i trudno umierać.

 

Jeśli Pan Jezus żąda od Apostołów,

a przez nich od nas,

abyśmy byli Jego świadkami,

to znaczy: muszę światu powiedzieć,

że ja to widziałem na własne oczy,

że to słyszałem na własne uszy

i gotów jestem za to oddać życie.

To jest świadek!

 

Takim był Piotr po Zesłaniu Ducha Świętego:

Tego Jezusa, którego wyście

zabili rękami bezbożnych,

ja widziałem Go żywego

(por. Dz 2,14-36).

Piotrze, co my mamy czynić?

Przyjmijcie chrzest.

I trzy tysiące samych mężczyzn,

a kobiety są pobożniejsze, przyjęło chrzest.

 

Są święci misjonarze,

ale łatwiej jest być na misjach w Londynie, Paryżu,

gorzej w buszu,

tam, gdzie zabijają chrześcijan,

i to są świadkowie Boga.

Ks. bp JÓZEF ZAWITKOWSKI

Nasz Dziennik