Obaj męczennicy byli związani z wrocławską parafią franciszkańską. W tym kościele 7 czerwca 1986 r. o. Zbigniew przyjął święcenia kapłańskie, a o. Michał – diakonatu, których udzielił im ówczesny metropolita wrocławski ks. kard. Henryk Gulbinowicz.
– Dlatego też bardzo chcieliśmy w wystroju tegorocznego Grobu Bożego nawiązać do męczeństwa naszych współbraci - powiedział portalowi NaszDziennik.pl proboszcz o. dr Marek Augustyn, kolega seminaryjny franciszkańskich męczenników
W centrum Bożego Grobu jest zawsze wystawiony do adoracji Najświętszy Sakrament. Przed ołtarzem znajduje się „grób” z figurą Pana Jezusa. Za nim widnieje duży krzyż, taki sam, jaki ustawili wierni w Pariacoto po śmierci misjonarz, dla uczczenia ich męczeństwa, z wypisanymi imionami: Zbigniew y Miguel oraz z franciszkańskim zawołaniem po hiszpańsku: Paz y Bien. Po bokach widnieją sylwetki o. Zbigniewa i o. Michała, a Najświętszy Sakrament adorują dzieci ubrane w peruwiańskie stroje.
Misjonarze oddali życie za Chrystusa w kilka chwil po zakończonej wieczornej Mszy św. – Wystrój naszego Bożego Grobu ma nie tylko przypomnieć o ich męczeństwie i rychłej już beatyfikacji, ale pokazuje, że każdy kapłan powinien być gotowy do złożenia najwyższej ofiary, jeśli zajdzie taka potrzeba. Odprawiając codziennie Mszę św., czynimy to naprawdę i słowa Chrystusa stają się naszymi słowami – mówi o. dr M. Augustyn
– My o tym często zapominamy, ale tak powinno być. Oni, nasi męczennicy, o tym pamiętali i faktycznie złożyli dosłownie ofiarę ze swojego życia na ołtarzu peruwiańskiej ziemi, przesiąkniętej ich krwią, w Pariacoto, w diecezji Chimbote, w Peru. Będą pierwszymi męczennikami Kościoła w Peru – dodaje.

