Ksiądz Kardynał obchodzi dziś jubileusz 65-lecia święceń kapłańskich. Jak rodziło się kapłaństwo Eminencji?
– Wszystko zawdzięczam… Armii Czerwonej. II wojna światowa skończyła się na Wileńszczyźnie 7 lipca 1944 r. Litwa była już wtedy socjalistyczną republiką sowiecką. Oni jako obywateli Związku Sowieckiego brali nas, młodzież, do wojska, właśnie do Armii Czerwonej. Miałem wtedy 20 lat i dlatego byłem poborowym. Młodzi Polacy uciekali do partyzantki. Mnie tam nie chcieli, bo byłem fizycznie za słaby.
Ksiądz arcybiskup Romuald Jałbrzykowski, gdy wrócił z obozu niemieckiego na Litwie, stwierdził, że wielu kapłanów straciło życie, zostali rozstrzelani albo wywiezieni na Sybir. I dlatego postanowił utworzyć seminarium duchowne.
Mój proboszcz zaproponował wtedy moim rodzicom: „Czy wasz syn będzie księdzem, czy też nie, niech się skryje w seminarium duchownym”, bo wtedy alumnów nie brali do wojska. 15 września 1944 r. zgłosiłem się do rektora ks. Jana Uszyłły. Usłyszałem, że dokumenty mam dobre, ale muszę przynieść ze sobą pościel, bo wszystko zostało rozkradzione, a nowy rok akademicki rozpoczyna się 10 października. Stawiłem się w tym dniu na tej uroczystości. Było nas w sumie 60 alumnów, w tym 45 Polaków i 15 Litwinów. Warunki były trudne. Dokuczało nam zimno, bo były kłopoty z opałem, palono tylko dwa razy w tygodniu. A w Wilnie w zimie temperatura wtedy dochodziła do minus 36 stopni.
Co jest największą radością kapłańskiego życia Księdza Kardynała?
– W swojej kapłańskiej posłudze staram się cały czas obdarzać szacunkiem drugiego człowieka. Cieszę się, jeśli jestem zrozumiany, mogę komuś pomóc. To wyniosłem ze swojego domu rodzinnego. Te cechy starałem się zawsze przekazywać młodym kapłanom.
Jak ogromna jest miłość Boga do człowieka, że – jak mówimy w wyznaniu wiary: „Bóg z Boga, światłość ze światłości” – każe swojemu Synowi przyjąć naturę człowieka po to, żeby cierpiał, umierał, dał nam klucz do ręki, abyśmy umieli sobie otworzyć bramy do wiecznej szczęśliwości.
Co dzisiaj chciałby Ksiądz Kardynał przekazać Polakom?
– Życzę, aby w każdej rodzinie szanowano Pana Boga, modlono się do Matki Najświętszej. Okazujmy Chrystusowi wdzięczność, żyjmy według Jego zasad i kochajmy naszą Ojczyznę.
Uroczysta Msza św. pod przewodnictwem nuncjusza apostolskiego w Polsce ks. abp. Celestino Migliorego w intencji Dostojnego Jubilata ks. kard. Henryka Gulbinowicza będzie sprawowana w katedrze wrocławskiej w sobotę, 20 czerwca br., o godz. 11.00. Homilię wygłosi ordynariusz świdnicki ks. bp Ignacy Dec.

