logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Polacy budowali tę świątynię

Środa, 18 maja 2016 (02:17)

Z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja, rozmawia Beata Falkowska.

 

Fenomen św. Jana Pawła II wyrażał się między innymi w potężnej sile przyciągania i jednoczenia ludzi. Świątynia pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II wpisuje się w ten charyzmat, bo stała się miejscem spotkania rzesz Polaków, którzy na różne sposoby włączyli się w jej budowę.

– Tak, Rodacy tu się spotkali. To Polacy budowali tę świątynię, i to jak szybko budowali. Ale to nie mury są najważniejsze. Najbardziej cieszą mnie ludzie mający tyle Bożego serca, talentów, chęci do pracy. To jest takie piękne, gdy patrzę, jakie wspaniałe rzeczy potrafi człowiek robić, i to z trudnego materiału, z kamienia, z metalu. I to z zapałem, z oddaniem. Ja tu nie słyszałem nigdy słowa przekleństwa od nikogo, widziałem ciężką pracę.

Ewangelizacja w tym wymiarze ludzkim to także wielka przygoda.

– To naprawdę niezmiernie ciekawa historia, jak to wszystko po kolei powstawało. To nie było takie proste, tak jak ten teren nie był prosty – najpierw trzeba było wbić ponad 640 pali, potem zrobić porządną płytę żelbetową. To wszystko trzeba było na czymś oprzeć, podobnie w tym wymiarze relacji z ludźmi – trzeba było być z ludźmi, rozmawiać z nimi, czasem się spieraliśmy. I, co chcę podkreślić, wszyscy, którzy tu pracowali czy pracują, wszyscy są radośni. Dziękuję Bogu za tych wszystkich ludzi, duchownych i świeckich, i w Polsce, i w świecie. Niezwykle wdzięczny jestem ks. kard. Zenonowi Grocholewskiemu, ks. kard. Stanisławowi Dziwiszowi, ks. abp. Mieczysławowi Mokrzyckiemu, naszemu ks. bp. Andrzejowi Suskiemu, mojemu Zgromadzeniu, ojcu prowincjałowi. Wszyscy byli entuzjastycznie nastawieni do tego przedsięwzięcia. Pan Andrzej Ryczek, architekt, żyje tą świątynią, a mógłby sobie odpoczywać, i robi to bezinteresownie. Zje śniadanie i już jedzie do świątyni, a wieczorem dopiero wraca na kolację do ks. Wojciecha Miszewskiego, który gości go, gdy przylatuje do Torunia.

Wiara w to, że razem możemy uczynić wiele, towarzyszy Ojcu we wszystkich dziełach ewangelizacyjnych i po raz kolejny przyniosła owoce.

– Mamy w Polsce wielu ludzi zdolnych i dobrych. Na przykład piękne freski „Zbawienie u Boga i u Baranka” namalował pan prof. Pill z Torunia. Wszelkie metalowe elementy w prezbiterium, wszystkie balustrady, poręcze, żyrandole, Drogę Krzyżową wykonała rodzinna firma państwa Stopyrów. Wszystko to piękna, ręczna robota, przy tym to ludzie wierzący, bardzo wrażliwi. Drewnianą figurę Chrystusa na krzyżu, który wisi w Bramie Miłosierdzia przed świątynią, ofiarował nam ksiądz Stanisław Nowak spod Kielc wraz z rodzoną siostrą, zakonnicą. Trzeba jeszcze powiedzieć, że Polacy bardzo szybko zbudowali ten kościół, aczkolwiek ostatnie prace potrwają jeszcze około roku. Są także w trakcie wykonywania organy.

Święty Jan Paweł II czuwa nad tym dziełem?

– On jest w nim obecny, Jego błogosławieństwo jest w tym wszystkim. Ta świątynia jest wotum wdzięczności za św. Jana Pawła II, ale ma podwójne wezwanie: Matki Bożej Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. To on mówił do Rodziny Radia Maryja: „Niech Maryja, Gwiazda Nowej Ewangelizacji, poprowadzi wasze radio na spotkanie nowych ludzi i nowych czasów”. To on modlił się: „Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji, prowadź nas, prowadź Radio Maryja i bądź jego Opiekunką”. Papież Franciszek w specjalnym liście na uroczystość konsekracji (18 maja) wprost napisał o konsekracji sanktuarium, nazwał ten kościół sanktuarium, i tak to odbieramy. Będą tu relikwie św. Jana Pawła II i figura klęczącego przed Najświętszym Sakramentem i obrazem Królowej Polski Papieża.

Całe prezbiterium to wierna replika prywatnej kaplicy watykańskiej Jana Pawła II.

– Przed figurą Ojca Świętego w kaplicy będą stały relikwie, krew św. Jana Pawła II. On będzie w tej kaplicy. On w niej jest. Figura klęczącego Ojca Świętego, która jest w prezbiterium, aż szokuje, jest tak piękna i tak przypomina Jana Pawła II. Wykonali ją dwaj księża salezjanie-rzeźbiarze, bracia Leszek i Robert Kruczkowie. Ojciec Święty jest lekko uśmiechnięty, brewiarz ma otwarty na stronie z Uroczystości Matki Bożej Królowej Polski i pokazuje na obraz Matki Bożej, przed którym się modlił przez cały swój pontyfikat. Obraz jest ozdobiony ramami, w kaplicy watykańskiej był bez ram. Do prezbiterium będzie można wejść, zobaczyć tę figurę klęczącego Ojca Świętego, ucałować relikwie. Każdy będzie mógł zobaczyć, jak ta kaplica wyglądała.

Czuje się Ojciec duchowym dzieckiem św. Jana Pawła II?

– Kocham go. On jest szczytem całej naszej historii, największym z rodu Słowian i ze wszystkich Polaków. Cały jego pontyfikat był niesamowity, jego każdy gest, każdy uśmiech, każde słowo miały taki niezwykły ciężar gatunkowy, emocjonalny i duchowy, to było piękne. Bez niego pewnie by Radia Maryja nie było. Niezwykle nam pomagał. Pamiętam, jak skarżono się do Ojca Świętego na Radio, na mnie, na posługujących, a on miał jakieś wyczucie i bronił nas, i zachęcał. Pamiętam, jak pytał wielokrotnie: „Kiedy telewizja?”. Dzięki ks. kard. Dziwiszowi czy ks. abp. Mokrzyckiemu mieliśmy możliwość podejścia do Ojca Świętego i zamienienia z nim kilku zdań. Ale były i dłuższe rozmowy, nawet do dwóch godzin.

Wszyscy mamy w pamięci poruszające wołanie Jana Pawła II z pierwszej pielgrzymki do Polski: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Jak dziś możemy przybliżać wypełnienie się tej modlitwy Papieża?

– Postawić na Chrystusa i żyć dewizą „Bóg albo nic”. Jeżeli Chrystusa nie będzie w naszym życiu, to będzie nihilizm. Widać to bardzo wyraźnie w Europie, która wprost szokuje nas nierozumieniem rzeczywistości, nierozumieniem samej siebie, sensu istnienia człowieka.

Chciałbym, aby ten kościół mówił o tym, do czego wzywał nas św. Jan Paweł II: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi”. I aby nas, Polaków, przynaglał do budowania całej rzeczywistości wokół nas na Chrystusie, tak jak czynili Polacy od Mieszka I. Słowa Jana Pawła II ze Mszy św. na rozpoczęcie pontyfikatu: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi” są zwieńczeniem tej repliki watykańskiej kaplicy, a pod tym napisem są freski przedstawiające 34 wielkie postaci z naszej historii, przedstawicieli wszystkich wieków – od Mieszka I poprzez św. Jadwigę, hetmana Stanisława Żółkiewskiego aż po „Inkę”, dzielną dziewczynę walczącą o Polskę, która została zabita, krzycząc: „Niech żyje Polska!”, aż po bł. ks. Jerzego Popiełuszkę, także męczennika za prawdę. Polska była najpiękniejsza przez takich ludzi, którzy postawili na Chrystusa, którzy otworzyli drzwi Chrystusowi. To chcę podkreślić – trzeba budować kościoły murowane, ale najważniejsze to budować Kościół żywy – budować człowieka, budować na Chrystusie, od dziecka poprzez młodzież, ludzi dorosłych. I wtedy Polska będzie piękna.

Świątynia przez samą swoją formę, bogactwo treści zamkniętych na freskach, obrazach, w rzeźbach jest wielkim wołaniem o ukochanie Boga i Polski.

– Wszystkie elementy świątyni przemawiają do nas. Wszystko, co składa się na świątynię, jej otoczenie, jest jedną wielką katechezą. Na przykład na placu z okazji jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski są też figury Mieszka i Dobrawy. Mieszko niesie krzyż i patrzy na krzyż, Dobrawa również patrzy na krzyż i niesie Biblię. I jest miejsce szczególne – Kaplica Pamięci z nazwiskami pomordowanych Polaków ratujących Żydów, które zdążyliśmy jeszcze odkryć, bo świadkowie już umierają. Będą tam umieszczone relikwie męczenników polskich, m.in. św. Maksymiliana Kolbego, bł. ks. Jerzego Popiełuszki, bł. ks. Wincentego Frelichowskiego i bł. 11 Sióstr Nazaretanek z Nowogródka. I wezwanie: „Męczennicy polscy, módlcie się za nami”. „Nie ma większej miłości niż oddać życie za przyjaciół swoich”. Tylu ludzi oddało życie, byśmy my mogli żyć.

Komu świątynia będzie służyła?

– Całej Polsce i światu. To jest dzieło ewangelizacyjne Rodziny Radia Maryja zatroskanej o katolicką Polskę, ale przez to i o świat. Przecież już teraz przyjeżdżają do nas nie tylko przedstawiciele Polonii, ale także cudzoziemcy z różnych krajów – i duchowni, i świeccy – popatrzeć, wymienić doświadczenia. Oczywiście na co dzień świątynia będzie także służyła studentom Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej.

Od kiedy świątynia będzie otwarta dla wiernych?

– Zapraszamy wiernych już od 19 maja. W dni powszednie Msze Święte będą odprawiane o godz. 7.00 i 18.00, a w niedziele o 8.00, 12.00 i 18.00. W roku akademickim niedzielna Msza św. o godz. 18.00 będzie Mszą św. akademicką, ale otwartą dla innych. We wtorki będzie odprawiana Nowenna do św. Jana Pawła II – rano po Mszy św. o 7.00 i wieczorem o 17.30, z podziękowaniami, prośbami, które można nadsyłać e-mailem. W piątki będzie odmawiana Koronka do Miłosierdzia Bożego, w Wielkim Poście – Droga Krzyżowa. W czwartki o 12.00 będzie odprawiana Msza św. akademicka, na którą zapraszamy także wszystkich przyjaciół. 15 minut przed każdą Mszą św. będzie koncert na carillonach. Wszystkie pielgrzymki, grupy, intencje można zgłaszać do ojca rektora, kustosza tego sanktuarium o. Andrzeja Laskosza, pod nr. tel. 693 168 247 lub drogą e-mailową na adres: sanktuarium@radiomaryja.pl.

Najbliższe duże wydarzenia, które zgromadzą w świątyni Polaków, to…

– Zapraszamy wszystkich na Dziękczynienie w Rodzinie 3 września i oczywiście na rocznicę powstania Radia Maryja 3 grudnia.

Wiadomo już, kiedy świątynia będzie przeżywała uroczystości odpustowe?

– To już będzie decyzja księdza biskupa ordynariusza. Może będzie to w dzień urodzin Ojca Świętego, 18 maja.

Jeszcze jednym dziełem świątynia kontynuuje ewangelizacyjną misję św. Jana Pawła II – powstaje przy niej wyjątkowa wspólnota – Bractwo Jana Pawła II.

– Do Bractwa Jana Pawła II zapraszamy wszystkich, którzy pragną czegoś więcej w swoim życiu religijnym, kulturalnym, apostolskim, także patriotycznym. Miałoby ono sekcję męską, żeńską i młodzieżową. Jego celem jest formacja w duchu św. Jana Pawła II. Składałoby się na nią spotkanie w sanktuarium pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II (raz w miesiącu), strzeżenie relikwii św. Jana Pawła II w sanktuarium, czuwanie nad tym świętym miejscem w ciągu dnia, animowanie przychodzących pielgrzymów i wszystkich ludzi spotykanych gdzie indziej w duchu katolickim i polskim. Zapraszamy.

Świątynia już jest, a patrząc na jej olbrzymią kopułę, można by pomyśleć, że to zwieńczenie ewangelizacyjnych przedsięwzięć Ojca. Ale wiemy, że tak nie jest. Ma Ojciec kolejne plany.

– Świątynia to jest pewien etap, ale to nie wystarczy. To jest za mało. Żeby był Kościół, trzeba do Kościoła doprowadzić. Trzeba ludzi edukować i formować na poziomie intelektu i serca. Przez co? Przez piękno. Dlatego mówię o projekcie, w którym pokazalibyśmy pięknych Polaków, radość z bycia Polakiem i ten szczyt polskiej drogi – św. Jana Pawła II i Jego nauczanie. Chciałbym, żeby to było doświadczenie przeżyciowe. Żeby przybliżało nauczanie Ojca Świętego, ale i ukazywało wielkich Polaków. Aby pokazać, jaka Polska była i jest piękna, co Chrystus daje Polsce, jak ją wychowuje. Jak wielcy ludzie tu żyją, którzy nas zachwycają, porywają. Każdy chciałby być wielki, piękny, niepowtarzalny, a ci polscy bohaterowie to są wzory do naśladowania. Chciałbym, aby w takim centrum znalazła się aula, która mogłaby służyć za salę teatralną, ponieważ chcemy ewangelizować przez sztukę. Bo sztuka jest pięknem, a w tej dobie antysztuki potrzebujemy piękna. Zastanawiam się jeszcze nad nazwą takiego ośrodka. Może powinna ona nawiązywać do Chrztu Polski – „Polska 966 trwa”. Zobaczymy.

Dziś z Torunia popłynie do Nieba wielkie dziękczynienie za dar powstania i konsekracji świątyni. A o co będzie Ojciec prosił za wstawiennictwem św. Jana Pawła?

– W jego sanktuarium prosimy o formację w jego duchu, by na fundamencie jego życia, świętości i nauczania kształtować, prowadzić Polaków.

Dziękuję za rozmowę.

Beata Falkowska

Nasz Dziennik