logo
logo

Zdjęcie: Robert Sobkowicz/ Nasz Dziennik

Dostrzegajmy dobro w świecie

Czwartek, 26 maja 2016 (18:24)

Aktualizacja: 26 maja 2016 (20:30)

Nie dajmy się uwikłać w konflikty, ponieważ one zawsze prowadzą do destrukcji. Bądźmy heroldami jedności i dostrzegania dobra w świecie – zaapelował ks. abp Henryk Hoser na zakończenie procesji Bożego Ciała, która przeszła ulicami warszawskiej Pragi.

Po uroczystej Mszy św. w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika procesja z Najświętszym Sakramentem przeszła do czterech ołtarzy. Przy ostatnim, ustawionym przed frontonem świątyni, ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej wygłosił kazanie.

Ksiądz abp Hoser przypomniał w nim, że Eucharystia jest sakramentem jedności, który uczy nas, jak budować wzajemne relacje. – W niej to, co jest różne i wielorakie, skupia się w jednym. Ta jedność jest więc w pewnym sensie celem misji Jezusa i tej, którą powierzył Kościołowi, który ma być nie tylko znakiem jedności, ale także jej sprawcą – powiedział biskup warszawsko-praski.

Przyrównał procesję eucharystyczną do wędrówki uczniów zmierzających do Emaus. – Podobnie jak Jezus wyjaśniał im po drodze Pisma, tak dziś to samo dzieje się w czasie każdej Liturgii Słowa. Realizując swoją misję, Kościół wyjaśnia nam, co Bóg mówi. Po co mówi. Jakimi słowami to czyni i co to dla nas na co dzień oznacza – powiedział kaznodzieja.

Nawiązując do modlitwy arcykapłańskiej Chrystusa, zwrócił uwagę, że jedność, o którą modlił się Syn Boży, jest naszą tęsknotą, naszym zadaniem i naszym celem. – Kościół w świecie poprzez jedność ma przyciągać ludzi do Boga – powiedział biskup warszawsko-praski, ostrzegając: „Nie dajmy się uwikłać w konflikty na różnych poziomach, ponieważ one zawsze prowadzą do destrukcji, niszcząc naszą jedność, rozbijając małżeństwa, rodziny, rozbijając solidarność społeczną oraz różne obszary życia zawodowego”. 

Nawiązując do aktualnej sytuacji politycznej i społecznej w Polsce, ks. abp Hoser ubolewał nad narastającymi podziałami i waśniami, które niszczą kraj. – Jesteśmy utrudzeni wrzaskiem dwóch zwalczających się przeciwników, którzy nie dojdą do jedności, gdy nie spełnią pewnych warunków. Tymczasem – stwierdził – u podstaw budowania jedności i dialogu społecznego leży znalezienie w adwersarzu jakiegokolwiek dobra. 

– Dopóki nie jesteśmy w stanie go dostrzec, pozostaje nam jedynie go zniszczyć. Stąd musimy dostrzec w naszym społeczeństwie dobro, które jest w nim rozsiane jak ziarna na różnych polach. To ziarno trzeba zjednoczyć, to dobro trzeba zjednoczyć we wspólne dobro. Jest to bowiem jedyna droga dochodzenia do jedności – oświadczył ks. abp Hoser. Zachęcił, by to ludzie dobrej woli nadawali ton temu, co się dzieje w kraju.

Przywołując słowa Zbawiciela, że każde królestwo wewnętrznie podzielone musi upaść, pytał: „Czy zatem mamy być czynnikami upadku naszego kraju, społeczeństwa, wspólnot? Czy też powinniśmy się od tego zdecydowanie odwrócić i wymusić na tych, którzy nas reprezentują w wymiarze politycznym i społecznym, by szukali zgody ponad wszystko, bo tylko zgoda buduje?”. –Niech jedność eucharystyczna, którą nam zostawił i zlecił Jezus Chrystus i o którą się dla nas modlił, będzie hasłem przewodnim naszego życia. Bądźmy heroldami jedności i dostrzegania dobra w świecie, którzy jednoczą ludzi dobrej woli – zaapelował biskup warszawsko-praski.

Zachęcił też do modlitwy o jedność. – Świat bez modlitwy jest światem bez Boga, a świat bez Boga prowadzi prosto do katastrofy wieży Babel, gdzie wszyscy coś mówią, ale nikt nikogo nie rozumie – zauważył.

RS, KAI

NaszDziennik.pl