Hasłem jubileuszowego roku są słowa: „Głosić, przemieniać, wychowywać”. Jak wyjaśniał w czasie spotkania z dziennikarzami o. Józef Matras, przełożony Polskiej Prowincji Zakonu Pijarów, w logo jubileuszowym pojawiają się trzy słowa: głosić, przemieniać, wychowywać.
– I one praktycznie streszczają lapidarnie istotę naszego posłannictwa, sens istnienia naszego zakonu. Jesteśmy, aby głosić – dobrą nowinę, prawdę o człowieku, o Bogu – i w ten sposób przemieniać, zarówno człowieka, jak i społeczeństwa. I to wszystko prowadzi do tego procesu – wychowywania, ale wychowania integralnego, całego człowieka, nie tylko w zakresie przekazywania wiedzy – wyjaśnił.
O. Sławomir Dziadkiewicz, kapłan koordynujący pracę szkół pijarskich w Polsce mówił, że szkoły pijarskie znajdują się w siedmiu miastach w Polsce: w Elblągu, Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Bolesławcu, Łowiczu, Katowicach. Uczęszcza do nich blisko 3,5 tys. uczniów, a pracuje ponad 500 osób.
– Szkoły te osiągają wysokie wyniki w egzaminach zewnętrznych i osiągają wysoki poziom nauczania – dzięki rozszerzaniu siatki godzin, proponowaniu dodatkowych zajęć oraz dzięki współpracy z rodzicami – wyjaśnił o. Dziadkiewicz.
Gość spotkania – ks. kard. Zenon Grocholewski mówił, że – w jego ocenie – nie można mówić o historii szkoły, nie mówiąc o Kościele katolickim.
– Właściwie Kościół katolicki był promotorem szkół, poprzez np. misjonarzy, którym nie chodziło o uczenie religii, ale o formację całego człowieka – podkreślił purpurat.
Ks. kard. Grocholewski mówił, że obecnie w świecie działa ponad 200 tys. szkół katolickich, w których uczy się ponad 50 mln uczniów.
– Są to szkoły niezwykle cenione w swoich środowiskach, na wysokim poziomie, propagujące wychowanie integralne dla wszystkich. „Nie wystarczy wykształcić człowieka, trzeba doprowadzić do tego, by swoją wiedzę i umiejętności chciał on przeznaczyć dla dobra człowieka. To jest sensem szkoły katolickiej – podkreślił kardynał i dodał, że spotykał się z wieloma ambasadorami różnych krajów, którzy często nie byli katolikami i nigdy nie spotkał się ze złą opinią szkół katolickich.

