logo
logo

Zdjęcie: / Nasz Dziennik

Kościół nie zwalnia z odpowiedzialności za aborcję

Czwartek, 2 lutego 2017 (20:52)

Postulowanie niekaralności matek dopuszczających się aborcji jest wynikiem wpływu pozytywizmu na prawo – uważa ks. prof. Tadeusz Guz. W opinii kapłana występowanie tej ideologii jest największym problemem naszych dni w polskim prawie.

W poniedziałek, 30 stycznia 2017 r., ks. prof. Tadeusz Guz wygłosił konferencję dla redakcji „Naszego Dziennika” w ramach cyklicznych dni skupień. Tematem spotkania był wpływ pozytywizmu na prawo w Polsce.

Jak przekonywał profesor filozofii prawa, zagadnienie to nie jest pojęciem abstrakcyjnym, gdyż pozytywizm odgrywa negatywną rolę w budowaniu i funkcjonowaniu prawodawstwa w Polsce. Przykładem tego jest tocząca się od miesięcy debata nad obroną życia. Pozytywizm stoi w opozycji do klasycznie pojmowanego prawa, gdyż m.in. zakłada rezygnację z wykonania kary.

– Tam, gdzie prawo jest nadużywane, to naturalnym skutkiem tego, od początków cywilizowanej Grecji czy Rzymu, jest kara – stwierdza ks. prof. Tadeusz Guz. Dodaje, że „najwspanialszym skutkiem bytu prawa jest sprawiedliwość”.

Sprawa niekaralności matek, które dopuściły się zbrodni aborcji, stała się zarzewiem wielu konfliktów.

– Zdumiewa mnie to, że do świadomości wielu przedstawicieli Kościoła w Polsce ideologia pozytywizmu prawnego i prawniczego przeniknęła. To się uzewnętrzniło w tym, że wielu Polaków-katolików żądało od prawodawcy polskiego, żeby (w sytuacji wykonania aborcji) nie karać matki – podkreślał ksiądz profesor.

Ksiądz prof. Tadeusz Guz zauważył, że powoływanie się na naukę Kościoła w sprawie niekarania kobiet za zabicie dziecka nie ma oparcia w oficjalnym nauczaniu, gdyż nie ma ani jednego oficjalnego dokumentu, który by postulował takie rozwiązanie.  

– Kodeks Prawa Kanonicznego zobowiązuje wszystkich pasterzy Kościoła, duchowieństwo i lud Boży do: po pierwsze – respektu Boga jako najwyższego prawodawcy, który za dobro wynagradza, a za złe karze, po drugie – do bezwzględnego respektu względem zasad i norm prawa naturalnego, po trzecie: do respektu względem prawa kanonicznego. Nie ma ani jednego dokumentu w całych dziejach Kościoła Chrystusowego, który by zezwalał na to żeby sprawcy aborcji, nawet jeżeli jest nią matka, nie poddać karze – akcentuje kapłan.

W opinii księdza profesora, debata nad ochroną życia w Polsce powinna być kontynuowana, ale na gruncie nauki, którą Kościół prezentuje w oficjalnych dokumentach i nauczaniu. Bo tylko te dokumenty są wiążące dla pasterzy, duchowieństwa i wiernych całego świata.

– Jeżeli Kościół w Polsce chce pozostać Kościołem Chrystusowym, to powinien bezwzględnie znowelizować swoją świadomość prawną i prawniczą. W przeciwnym razie okaże się, że katolicyzm polski załamuje się pod pręgieżem ideologii pozytywistycznej w prawie – ostrzegał profesor filozofii prawa.

Jak uważa ksiądz profesor, „największym problemem naszych dni w prawie polskim, to jest prawie powszechne panowanie ideologii pozytywizmu prawnego i prawniczego”.

Całą konferencję znajdziesz TUTAJ.

Rafał Stefaniuk

NaszDziennik.pl