logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Ofiary Powstania domagają się odpowiedzialności

Środa, 2 sierpnia 2017 (13:02)

Te ofiary domagają się nie tylko pamięci, one domagają się naszej miłości Ojczyzny dzisiaj i naszej odpowiedzialności za nich, ponad wszystkimi podziałami – mówił ks. abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w katedrze na Wawelu z okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.

Tak jak wtedy ludność Warszawy potrafiła się zjednoczyć, wierząc, że tam bije serce Polski, tak dzisiaj świadomi tych ogromnych ofiar, poniesionych wtedy za Polskę, musimy się tym bardziej modlić o jej „dzisiaj” i o jej „jutro” – apelował.

Abp Jędraszewski w homilii powiedział, że Bóg dał swemu ludowi fundamentalne prawo w postaci Dekalogu, które cementowało jedność Izraelitów, mających ciągle w sobie ducha ludzi zniewolonych. – To Bóg na koniec dał jeden podstawowy warunek, dzięki któremu lud izraelski będzie mógł cieszyć się pokojem i pomyślnością. Tym warunkiem była wierność – podkreślił hierarcha. 

Arcybiskup nawiązał także do Ewangelii św. Mateusza, która mówi o końcu każdego człowieka, który będzie musiał przed Bogiem zdać rachunek ze swego życia. – To wtedy okaże się, czy ktoś był prawdziwie synem Królestwa, czy należał do tych, którzy urzeczywistniali moc zła. Właśnie wtedy, kiedy się pamięta o źródłach, o przeszłości, można powiedzieć, kim się jest dzisiaj. A wybiegając ku temu, co będzie, tym bardziej rozumie się brzemię chwili obecnej – wyjaśniał ks. abp Jędraszewski.

– Odnosi się to do każdej i każdego z nas, ale odnosi się także do tej szczególnej wspólnoty, z której wyrastamy jako Polacy. Wspólnoty naszego polskiego narodu, który poczuł się, według niezmierzonych wyroków Bożej Opatrzności, właśnie wtedy, kiedy na nasze ziemie zawitał Chrystusowy krzyż – tłumaczył metropolita krakowski, dodając, że z chwilą przyjęcia chrztu przez Mieszka I narodził się polski naród, a wraz z nim państwo. – Musimy pamiętać o tym początku nas, by zrozumieć, kim jesteśmy. Musimy nawiązywać do tych początków, by zrozumieć także dzieje tworzące naszą polską historię. I dodał, że nie bez powodu wybitni humaniści europejscy nazwali Polskę antemurale christianitatis, czyli przedmurzem chrześcijaństwa. 

– Taki był nasz los, takie nasze zadanie wobec Europy, ale także wynikająca właśnie z tej szczególnej roli Polski – jej sława – podkreślił hierarcha.

Metropolita krakowski mówił, że dzień 1 sierpnia 1944 roku jest wspominany w sposób szczególny. – Polska niejako zredukowana do Warszawy. Do tej samotnej wyspy, która chciała powiedzieć zdecydowane „nie” wobec opresji hitlerowskiej z jednej strony, jak i tej nadciągającej ze Wschodu, z drugiej – powiedział arcybiskup. – Godzina „W”, która wzbudziła w mieszkańcach Warszawy tak wiele nadziei, tak niezmierny entuzjazm, tak trudne do wyobrażenia dzisiaj wzruszenie, kiedy na gmachach wielu budynków powiewały biało-czerwone flagi – kontynuował.

– Tak ważne są te słowa przypominane od kilku tygodni z taką mocą: „My chcemy Boga”. – Dzięki Niemu rozumiemy siebie, bo w Bogu jedynie odnajdujemy naszą polską, narodową tożsamość. Bo w Nim znajdujemy nadzieję, mimo czasów trudnych i wyzwań współczesnego dnia niemałych – podkreślił ks. abp Jędraszewski.

- Te ofiary domagają się nie tylko pamięci, one domagają się naszej miłości Ojczyzny dzisiaj i naszej odpowiedzialności za nich, ponad wszystkimi możliwymi podziałami. Tak jak wtedy ludność Warszawy potrafiła się zjednoczyć, wierząc, że tam bije serce Polski, tak dzisiaj świadomi tych ogromnych ofiar, poniesionych wtedy za Polskę, musimy się tym bardziej modlić o jej „dzisiaj” i o jej „jutro”, wiedząc, że nasza nadzieja ostateczna jest w Bogu i nic nie straciło z aktualności to przekonanie, to określenie Polski jako „antemurale christianitatis” – przedmurze chrześcijaństwa – zwracał uwagę. – Niezależnie od tego, czy to przedmurze byłoby po jej stronie wschodniej czy zachodniej, bo jeżeli obronimy ten rdzeń, tę pamięć o tym, kim jesteśmy, dzięki Bogu, to będziemy trwać, z nadzieją patrząc w przyszłość i nie tracąc nic z pamięci o naszych bohaterach – powiedział na zakończenie, na co wierni zareagowali oklaskami.

RS, KAI

NaszDziennik.pl