– Post o chlebie i wodzie jest odpowiedzią na potrzeby duchowe dzisiejszych czasów – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. Waldemar Twardowski, proboszcz parafii Matki Bożej Królowej Rodzin w Borówcu (archidiecezja poznańska). Na początku Wielkiego Postu zaproponował wiernym podjęcie w wybrane dni takiej formy pokuty w intencji nawrócenia osobistego, swych bliskich i całej parafii.
– Chętnych nie zabrakło. Rekord padł już w pierwszym tygodniu Wielkiego Postu. Zapisały się wówczas 53 osoby – podkreśla ksiądz proboszcz. – Każdego tygodnia pości o chlebie i wodzie pomiędzy 40 a 50 osób. Obecnie zadeklarowało się ponad 200 wiernych. To stanowi około 10 procent wszystkich parafian. Docierają do mnie głosy, że niektórzy się nie zapisali, bo z własnej inicjatywy poszczą w ten sposób w wybrane dni – zwraca uwagę duszpasterz.
Post o chlebie i wodzie to nie archaizm czy jedynie powrót do praktyki Ojców Kościoła. To jest bardzo odpowiednia forma nawrócenia także współczesnego człowieka, której celem jest zdyscyplinowanie ciała i poruszenie duszy. Warto podkreślić, że post obok modlitwy i jałmużny należy do tradycyjnych praktyk pokutnych w Wielkim Poście.
Wiele osób koncentruje się dziś na trosce o swoje ciało. Dla zdrowia decydują się na diety, których przestrzeganie potrafi być dużym wysiłkiem. Sprawy duchowe spychane są na dalszy plan. Odpowiedzią na to jest właśnie post, który poświęcony jest Bogu.
– Post podjąłem w intencji nawrócenia siebie i swojej rodziny – mówi pan Andrzej, parafianin z Borówca. Wyzwanie postawione przed parafianami jedni traktują jako wyjątkowo trudne, inni przyjmują to całkiem naturalnie. – Nie jest ważna ilość zjedzonych kromek. Założenie jest takie, że my się mamy umartwić w zamian za grzechy, które popełniamy – akcentuje parafianka pani Anna. W rozmowie z „Naszym Dziennikiem” przyznaje, że w ciągu dnia są pokusy, by sięgnąć po coś innego, należy to przezwyciężać w sobie. – Wyjątkowym momentem jest czas, gdy szykuję obiad. Razem z rodziną siadam do posiłku, z tą różnicą, że na moim talerzu jest tylko chleb. Pomaga mi myśl, że jest to pokuta za grzechy, która wpływa na dobro naszej wspólnoty – podkreśla.
Ksiądz proboszcz prosił parafian, aby poświęcili dni postu za nawrócenie siebie, swoich bliźnich i całej parafii. Nie znaczy to jednak, że wierni nie niosą w swych sercach innych spraw. – Intencję mam jedną ogólną, która przyświeca wszystkim moim dniom postnym. Jest nią przebłaganie za grzechy. Każdego dnia włączam w to dodatkowo intencję konkretnych osób z mojej rodziny – podkreśla pani Anna.
Matka Boża w wielu objawieniach wzywała ludzkość do pokuty. Post o chlebie i wodzie jest bardzo ważną jej formą i jak widać bardzo zrozumiałą dla wiernych. W inicjatywę parafii w Borówcu zaangażowało się 10 procent wiernych.

