– Wielu ludzi dzisiaj ubolewa, że Wielki Piątek nie jest dniem wolnym od pracy. Tylu świętych ma święta, które obchodzimy w dniu ich śmierci. A Pan Jezus umarł za nas wszystkich i Wielki Piątek jest dniem pracy – akcentował ks. bp Dec.
Nawiązując do opisu Męki Pańskiej, ksiądz biskup stwierdził, że gdy Jezus wjeżdżał do Jerozolimy na święta paschalne, tłum krzyczał „Hosanna Synowi Dawidowemu”. A potem z pewnością wielu z tych ludzi krzyczało w Wielki Piątek „Niech będzie ukrzyżowany”. Jak zauważył kaznodzieja, te okrzyki trwają do dzisiaj.
– Niewiasty przyjechały do Warszawy, by domagać się śmierci dzieci chorych w łonie matki. To jest głos przeciwko Bogu, który powiedział „Nie zabijaj!”. Ale wiemy też, że mamy tylu ludzi, którzy szczerze przedłużają to wołanie „Hosanna Synowi Dawidowemu” – mówił ks. bp Dec. – Nigdy nie zamieniajmy okrzyku „Hosanna” na okrzyk „Ukrzyżuj”. Módlmy się za tych, którzy może to czynią, żeby się nawrócili, aby otrzymali łaskę zrozumienia i pozostali przy Chrystusie, bo On nas prowadzi przez krzyż i mękę, krzyżami, które niesiemy w naszym życiu do chwały Zmartwychwstania – apelował, kończąc homilię pasterz Kościoła świdnickiego.

