– Będziemy prosić Pana Boga przez wstawiennictwo Matki Najświętszej Pani Gietrzwałdzkiej i św. Józefa, aby Pan dał światło wszystkim stanowiącym prawo, aby prawo chroniące dzieci nienarodzone jak najrychlej zostało w Polsce wprowadzone – podkreśla Urszula Strynowicz, organizator czuwania, krajowy koordynator Wspólnot Nieustającego Różańca Świętego.
Obecnie w komisji sejmowej zablokowany jest obywatelski projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję”, której celem jest zapewnienie prawa do życia nienarodzonym chorym lub podejrzanym o chorobę dzieciom. Opieszałość ze strony polityków partii rządzącej wobec zajęcia się tym projektem mobilizuje do intensywniejszych modlitw w obronie życia. – Serdecznie zapraszamy 2 maja do Gietrzwałdu, do udziału w szturmie modlitewnym w tak ważnej dla naszej Ojczyzny sprawie. Modlitwa w intencji ratowania dzieci nienarodzonych to modlitwa o wolną i bezpieczną Polskę – zaznacza Strynowicz.
Czuwanie rozpocznie Msza św. sprawowana o godz. 18.00. Po Eucharystii do godz. 24.00 trwać będzie adoracja Najświętszego Sakramentu z Apelem Maryjnym o godz. 21.00. Modlitwy podczas czuwania poprowadzą przedstawiciele obrońców życia z różnych stron Polski. O godz. 24.00, na zakończenie czuwania, odprawiona zostanie Msza św.
Zapraszając do udziału w modlitwie wszystkie ruchy pro-life, ludzi, którzy pragną, aby życie w Polsce było prawnie chronione od poczęcia, Urszula Strynowicz przywołuje wymowne słowa św. Matki Teresy z Kalkuty: „Wiele razy powtarzałam – i jestem tego pewna – że największym niebezpieczeństwem zagrażającym pokojowi jest dzisiaj aborcja. Jeżeli matce wolno zabić własne dziecko, cóż może powstrzymać ciebie i mnie, byśmy się nawzajem nie pozabijali?”.
Wśród obrońców życia, którzy wezmą udział w czuwaniu, będzie m.in. Mariusz Dzierżawski, prezes Fundacji PRO – Prawo do Życia.
– W Gietrzwałdzie chcemy się modlić w intencji przede wszystkim dzieci zagrożonych aborcją, ale też ich rodziców. Będziemy się modlić także w intencji tych, którzy dzieci zabijają, jak również za polityków, którzy na to mordowanie dzieci w polskich szpitalach pozwalają – mówi Dzierżawski.

