logo
logo

Zdjęcie: M.Marek/ Nasz Dziennik

Kościół domaga się Telewizji Trwam

Środa, 2 stycznia 2013 (02:03)

Konieczne jest, by członkowie KRRiT spotkali się z przedstawicielami Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu i jasno przedstawili stanowisko w sprawie Telewizji Trwam i konkursu na cztery ostatnie miejsca na MUX-1. Telewizja Trwam nie jest jakimś podrzędnym nadawcą prywatnym, którego można ignorować, ale nadawcą kościelnym, o którego dopominają się polscy katolicy.

Ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, delegat KEP ds. Telewizji Trwam, w zdecydowanych słowach wyraził konieczność, by KRRiT jednoznacznie przedstawiła swoje stanowisko w sprawie Telewizji Trwam oraz konkursu, jaki organ Dworaka rozpisał na cztery ostatnie miejsca na MUX-1.

– Jeżeli teraz są nowe przymiarki, to niech KRRiT sprecyzuje jasno stanowisko i omówi je z Radą Konferencji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego Przekazu. Stanowisko KEP w tej sprawie jest dobrze znane – podkreślił w rozmowie z Radiem Maryja ks. abp Głódź.

Jego słowa są odpowiedzią na potęgujące się niepokoje społeczne w związku z informacją o tworzeniu naprędce nowej telewizji, która „propagowałaby tolerancję, treści ekumeniczne oraz działania w duchu dialogu międzyreligijnego”, czyli doskonale wpisywałaby się w nowe kryteria sformułowane przez przewodniczącego KRRiT.

Do problemu odniósł się również ks. abp Wacław Depo, przewodniczący Rady KEP ds. Środków Społecznego Przekazu. W rozmowie z Radiem Maryja podkreślił, że nadszedł czas, aby wreszcie przestać ignorować katolików w Polsce i stawiać zaporowe granice dla przekazu Ewangelii i misji Kościoła.

– Zablokowanie miejsca na cyfrowym multipleksie, zwłaszcza metodą finansową czy bardziej jeszcze ideologiczną, jest przeciwko demokracji – wyjaśnił. Dodał, że „to jest wyraźne ignorowanie pragnień i woli społeczeństwa katolickiego. Wyraźnym znakiem jedności dotyczącym starań o dostęp Telewizji Trwam na multipleksie jest ponad 2,5 mln złożonych podpisów czy ponad 140 manifestacji na ulicach polskich miast”.

AP

Nasz Dziennik