logo
logo

Zdjęcie: / Inne

Z potrzeby serca

Poniedziałek, 7 maja 2018 (20:14)

Aktualizacja: Poniedziałek, 7 maja 2018 (20:32)

Przy grobie Heleny Kmieć, wolontariuszki misyjnej zamordowanej w Boliwii, modlił się dzisiaj ks. bp Andrzej Dziuba, ordynariusz łowicki.

Pasterz łowicki pielgrzymował specjalnie do grobu Heleny Kmieć w Libiążu wraz z ks. kanonikiem Ryszardem Pruczkowskim, proboszczem parafii Bożego Ciała w Bydgoszczy, oraz ks. prałatem Stefanem Balcerzakiem, proboszczem parafii Matki Bożej Częstochowskiej i św. Barbary w Piechcinie.

– Czuliśmy potrzebę serca, aby przybyć do grobu Heleny Kmieć. Byliśmy już na miejscu, gdzie Helenka oddała życie, kochając bliźnich. Dotykaliśmy tego miejsca, modliliśmy się tam, w Cochabambie w Boliwii. Chcieliśmy się też modlić przy jej grobie – wyznaje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. bp Dziuba.

W Boliwii u Sióstr Służebniczek Dębickich, gdzie pomagała śp. Helenka, biskup łowicki wraz z tymi kapłanami byli w lutym br. Ksiądz biskup zwraca uwagę, że Helena Kmieć dała piękne świadectwo człowieka, który głęboko wierzył, który w Chrystusie kochał także innych ludzi. – Nawet tak daleko od miejsca urodzenia, miejsca pracy, w Cochabambie starała się w duchu Ewangelii patrzeć na dzieci, na dorastającą młodzież i dać im wspaniały przykład – podkreśla biskup łowicki. – My, będąc na jej grobie i sprawując Mszę św. w jej parafialnej świątyni, spłacamy dług wdzięczności – dodaje. Do grobu Heleny Kmieć przybywają pielgrzymki z różnych stron Polski. Oddolny kult może się przyczynić do ogłoszenia jej w przyszłości błogosławioną, a także świętą.

– Jesteśmy przekonani, że ona jest szczęśliwa w życiu wiecznym, szczęśliwa, to znaczy błogosławiona i święta. Dlatego też nie tylko patrzymy na nią jako przykład pięknego życia chrześcijańskiego, ale także już jako na naszą orędowniczkę. Ufamy, że Kościół w przyszłości potwierdzi jej heroiczność cnót, potwierdzi jej świętość – wyraża przekonanie ks. bp Andrzej Dziuba.

Biskup łowicki tłumaczy, że przyjazd na grób Heleny traktują jako pielgrzymkę, wyraz ufności, że to piękne, szlachetne życie Heleny Kmieć Bóg wynagrodził i pozwoli nam przez nią u Boga tronu wypraszać łaski.

– My tych łask bardzo wiele potrzebujemy w naszym życiu, abyśmy też byli takimi świadkami czytelnymi, jak ona była, żebyśmy potrafili naszym życiem i wiarą pokazać, że warto być dobrym, szlachetnym, a przede wszystkim nieść przykazanie miłości bliźniego osadzone na miłości Boga. Bo Bóg jest dawcą i siłą wszystkiego, co jest dobre – zaznacza ks. bp Dziuba.

Biskup wraz z kapłanami przy grobie Heleny Kmieć odmówił dziesiątek Różańca Świętego, rozważając tajemnicę Zmartwychwstania Pana Jezusa. Po wizycie na cmentarzu pod przewodnictwem ks. bp. Dziuby sprawowali Mszę św. w kościele pw. św. Barbary, parafialnej świątyni Heleny, gdzie została ochrzczona, przyjęła I Komunię Świętą i sakrament bierzmowania. 

– Odprawiliśmy Mszę św.  aby przez świadectwo Helenki i jej męczeńską śmierć jej wyniesienie na ołtarze dało Kościołowi i światu nową błogosławioną – podkreśla ks. Ryszard Pruczkowski.  

Małgorzata Bochenek

NaszDziennik.pl