Ks. bp Tadeusz Bronakowski stwierdził w kazaniu, że wprawdzie Polska cieszy się niepodległością i nie jest poważnie zagrożona przez siły zewnętrzne, jednak „straciliśmy czujność”. – Nadto pozwoliliśmy rozprzestrzeniać się wewnętrznym zagrożeniom dla wolności narodu. Jednym z nich, bez wątpienia najgroźniejszym, jest brak trzeźwości – powiedział. – Jako naród nie zawsze dobrze korzystamy z daru wolności – dodał.
Jak ocenił, wielu ludzi stało się niewolnikami nałogu, a swoją wolność wykorzystują do niszczenia. Zastanawiał się, co zrobić, aby ludzie przestali bezradnie i obojętnie patrzeć na „marsz milionów zmierzających do przepaści, idących w rytmie wybijanym przez niestrudzonych bojowników alkoholowej sprawy”.
Przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości wskazywał, że agresywna reklama i nadmierna dostępność alkoholu są „niczym otwarte wrota do cierpienia, zniewolenia, zatracenia”. – Musimy uczynić naprawdę wszystko, aby te wrota zamknąć. Tylko wówczas uchronimy wiele osób – powiedział.
Jego zdaniem, w Polsce pełno jest „sprzedawców fałszywych iluzji”, a wiele środowisk zarabia na słabościach bliźnich. – Zarabiają producenci i sprzedawcy alkoholu, zarabia wielki przemysł medialno-reklamowy. Niestety, wiele osób nieświadomych staje w szeregach tych, którzy rozpijają naród, ulegając, a czasami promując proalkoholową mentalność, nakłaniając innych do picia czy ośmieszając działania trzeźwościowe – mówił.
Ks. bp Bronakowski podkreślił, że reklamy, które kojarzą spożywanie alkoholu ze zdrowiem, szczęściem, radosnym byciem razem, to „rodzaj toksycznej ideologii, która powinna być zakazana”. Uznał, że wstydem jest, iż polskie biało-czerwone barwy są w takich reklamach wykorzystywane i służą „promocji patologicznych zachowań”. Skrytykował również występowanie w takich spotach osób, które pełnią ważne publiczne stanowiska. Jego zdaniem, powinno to być zakazane.
– Dzisiaj widzimy uśmiechniętego trenera kadry narodowej w piłce nożnej w reklamie piwa. Jednocześnie ten sam trener miał ogromne problemy z kadrowiczami, którzy na zgrupowaniu nadużywali alkoholu. Krótkowzroczność takich postaw jest zasmucająca, a wręcz przerażająca – mówił przewodniczący Zespołu ds. Apostolstwa Trzeźwości. – Te reklamy są tym bardziej szkodliwe, że tysiącom młodych, kilkuletnich nawet dzieci, wpisują w podświadomość połączenie między kibicowaniem a piwem, między wspólnymi emocjami a alkoholem. To jest zatruwanie umysłów i serc przyszłych pokoleń – podkreślił.
Biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej tłumaczył, że Kościół poświęca dużo uwagi apostolstwu trzeźwości, ponieważ chce zapobiegać poważniejszym problemom, zanim staną się zbyt trudne do rozwiązania. Zauważył, że jest to zadanie, które ofiarnie i skutecznie podejmują nie tylko księża, ale także świeccy. Jako przykłady wymieniał wiele znanych postaci z historii Polski, m.in. bł. ks. Bronisława Markiewicza, św. Maksymiliana Marię Kolbego, ks. Franciszka Blachnickiego czy gen. Józefa Hallera. Wskazywał, że ich dzieła powinny być kontynuowane współcześnie.
– Naszym zadaniem jest promowanie tego niełatwego, ale jakże pięknego, jak bardzo wartościowego przesłania pełnej chrześcijańskiej wolności – zachęcał ks. bp Bronakowski. – Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy to dzieło promują, ale przede wszystkim sami w swoim życiu starają się walczyć o tę prawdziwą wolność, wzrastać w tej wolności, wspierać innych na drodze do duchowej wolności, która jest niezbędna – dodał.
Pielgrzymka Grup Trzeźwościowych rozpoczęła się w piątek rano w Przemyślu, skąd uczestnicy pieszo wyruszyli do Kalwarii Pacławskiej. W sobotę na dróżkach kalwaryjskich odprawiali nabożeństwo Drogi Krzyżowej i Dróżek Pana Jezusa. W programie znalazły się także mityngi AA, Al-Anon i Alateen. Zakończenie pielgrzymki nastąpi w niedzielę.

