– Codziennie rano jest Msza św., potem ruszamy i co 1,5-2 godziny są postoje. Wieczorem jesteśmy na miejscu i wtedy też spotykamy się np. na adoracji Najświętszego Sakramentu – mówi ks. Karol Łabenda, dyrektor Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, dla którego to jedenasta pielgrzymka w życiu.
Program jest tak ułożony, że są zarówno poranne modlitwy, Godzinki, jak i Różaniec, Koronka do Bożego Miłosierdzia, jest Litania do Matki Bożej. Są różne konferencje tematyczne dla uczestników. Jest bardzo dużo form rozwoju duchowego – dodał ks. Łabenda.
Pielgrzymi, jak co roku, wyruszyli ze swoimi intencjami. – Idę modlić się za chorych, opuszczonych, samotnych. Idę po to, żeby nabrać siły dla mnie i całej rodziny – mówi jedna z kobiet.
– Zawsze mam dużo próśb i dziękczynień – przyznaje kobieta, która tym razem będzie modlić się za ciężko chorą koleżankę.
– Zacznijmy od tego, żeby nauczyć się modlić, bo wtedy ten czas pielgrzymki nie będzie żadnym problemem – przyznaje mężczyzna, który piąty raz wyszedł na trasę.
Dziennie średnio pielgrzymi przejdą 30 kilometrów. Główną intencją pielgrzymki jest modlitwa o nowe powołania kapłańskie i zakonne.
Zapisywać się można cały czas na trasie, a także na stronie szczecinska.pl. Zakończenie pielgrzymki będzie 13 sierpnia.

