logo
logo
zdjęcie

Zdjęcie: M. Borawski/ Nasz Dziennik

Ekspiacja zadaniem każdego Polaka

Sobota, 5 stycznia 2013 (08:37)

Aktualizacja: Sobota, 5 stycznia 2013 (08:40)

Ks. dr Mariusz Sztaba, Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Katedra Pedagogiki Społecznej: 

Z bólem i niepokojem przyjąłem wiadomość o profanacji Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze dnia 9 grudnia 2012 roku. Dlaczego dochodzi do takich czynów? Niewątpliwie są różne odpowiedzi, jak i źródła takich zachowań.

Awersja do tego, co święte, Boże, jako wyraz opętania i bycia w mocy Złego. Nienawiść i ośmieszanie tego, co religijne i duchowe - szczególnie chrześcijańskie - jako postawa „nowoczesnego” ateizmu. Brak szacunku dla tradycji i wysokiej kultury jako owoc kultury niskiej, tzw. kultury dla mas. Lekceważenie tego, co narodowe i historyczne, jako wyraz globalnej tożsamości, będącej nową formą kosmopolityzmu. Wreszcie elementarny brak kultury, szacunku i poczucia dobra wspólnego jako wyraz ogólnego zagubienia współczesnego człowieka, żyjącego coraz bardziej bezmyślnie w gąszczu pluralizmu i relatywizmu moralnego, aksjologicznego i kulturowego.

Kto jest odpowiedzialny za „tworzenie” ludzi zdolnych do czynów niegodnych, wysoce niemoralnych i nieracjonalnych?

Po pierwsze  - wszyscy, a szczególnie dorośli, którzy zgadzają się na marazm życia społecznego w jego rożnych obszarach – w życiu politycznym, gospodarczym, kulturowym i międzynarodowym.

Po drugie, tzw. elity związane z władzą, nauką i kulturą, które zamiast strzec tego, co prawdziwe, dobre i piękne, same słowem i przykładem „rozkładają” to, co wartościowe i wielkie w narodzie, albo przez zmowę milczenia zgadzają się na chaos aksjonormatywny.

Po trzecie, ludzie pracujący w mass mediach, którzy z wielkim upodobaniem i swoistą celebracją lansują skandale, wybryki i wydarzenia amoralne oraz antychrześcijanskie akcje tzw. wojujących ateistów i agnostyków. Ciekawe, że John Lock w Liście o tolerancji stwierdził, że wśród grup ludzi, których zachowanie trudno tolerować, są ateiści. Piewca tolerancji pisał, że ludzi, którzy przeczą istnieniu bóstwa, w żaden sposób tolerować nie można, ponieważ dla ateisty tracą wszelką wartość te sprawy, które są podstawowymi więzami społeczeństwa, tzn. poręczenia, układy i przysięgi. Poza tym ateizm, burząc od podstaw wszelką religię, burzy również wszelki ład społeczno-moralny, stając się przez to zjawiskiem szkodliwym moralnie i społecznie.

Za zło w jego różnych postaciach jesteśmy odpowiedzialni wszyscy, w sobie właściwy sposób. To prawda, że nie ma odpowiedzialności zbiorowej, negującej indywidualność osoby jako sprawcy czynu i przerzucającej konsekwencje nieodpowiedzialności jednej osoby na inne. Jest za to współodpowiedzialność, która rodzi się ze względu na wspólnotę i ważne dla niej dobro wspólne (jakim jest m.in. Ojczyzna, historia, język narodowy, dobra kultury, dziedzictwo narodowe, tradycja, religia itd.). Współodpowiedzialność okazuje się nieuchronną konsekwencją faktu życia i działania konkretnej osoby i społeczności osób w danej wspólnocie, np. narodowej.

Dobrem wspólnym Polaków jest niewątpliwie duchowa stolica Polski - Jasna Góra, i obecny w niej Skarb narodowy – Cudowny Obraz Matki Bożej. To nie tylko dobro wspólne katolików, ale każdego prawdziwego Polaka, na co wskazują historia i dzieje tego miejsca. Przecież tu zawsze byliśmy wolni! Pani Jasnogórska była czczona przez królów i przywódców oraz Polaków świadomych swojej historii i tradycji jako Jutrzenka wolności i Królowa Rzeczypospolitej.

Ekspiacja rozumiana jako wynagrodzenie za grzech profanacji, odpokutowanie za winę i oczyszczenie się z tego hańbiącego wydarzenia jest więc zadaniem każdego Polaka, począwszy od władz poprzez tzw. elitę i na prostym człowieku skończywszy. To prawda, że ekspiacja to akt religijny, charakterystyczny dla judaizmu i chrześcijaństwa. Zważywszy jednak na historyczne i narodowe znaczenie jasnogórskiej Ikony, ekspiacja jawi się jako akt współodpowiedzialności ludzi rozumnych i dojrzałych za dobro wspólne Polaków, jakim jest cudowny Obraz Matki Bożej.

Brak reakcji najwyższych władz Rzeczypospolitej i tzw. elit na tę profanację, a później zmowa milczenia odnośnie do dalszego haniebnego zachowania przedstawicieli partii dziwnej, nazywających Obraz Jasnogórski – bohomazem, to bardzo niepokojące zjawisko, sytuujące się w ramach instytucjonalizacji nieodpowiedzialności.

Ekspiacja za profanację Obrazu Pani Jasnogórskiej jest więc wyrazem dojrzałej i rozumnej wiary chrześcijańskiej, ale także odpowiedzialnej, patriotycznej i obywatelskiej postawy każdego Polaka, świadomego własnej historii i tradycji. Jest wyrazem szacunku i miłości dla tego, co święte i narodowe. Jest wyrazem czujności i trzeźwości, cnót strzegących dobra wspolnego. Uczył bowiem Jan Paweł II na Jasnej Górze, że czuwać to znaczy strzec powierzonego nam dobra. Strzec tego, co otrzymaliśmy cennego od naszych poprzedników, i przekazanie tego następnym pokoleniom Polaków.

 

NaszDziennik.pl