logo
logo

Zdjęcie: Marek Zygmunt/ Nasz Dziennik

Torował drogę ku Niepodległej

Poniedziałek, 12 listopada 2018 (10:21)

Uroczystą Mszą św. uczczono w sobotę w katedrze wrocławskiej 95. urodziny ks. kard. Henryka Gulbinowicza. 

Eucharystię sprawowaną pod przewodnictwem ks. abp. Józefa Kupnego koncelebrowali w większości biskupi i kapłani będący wychowankami dostojnego jubilata, m.in.: metropolita gdański ks. abp Sławoj Leszek Głódź, pasterz Kościoła świdnickiego ks. bp Ignacy Dec, ordynariusz diecezji kaliskiej ks. bp Edward Janiak, byli włodarze diecezji zielonogórsko-gorzowskiej ks. bp Adam Dyczkowski i ks. bp Stefan Regmunt, biskupi pomocniczy: z Kalisza – Łukasz Buzun, Świdnicy – Adam Bałabuch i Legnicy – Marek Mendyk wraz z kanclerzem Legnickiej Kurii Biskupiej ks. prałatem dr. Józefem Lisowskim oraz rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego ks. prof. dr hab. Włodzimierz Wołyniec.

Na początku Mszy św. został odczytany adresowany do jubilata specjalny list od Ojca Świętego Franciszka. Papież życzył ks. kard. Henrykowi Gulbinowiczowi obfitych darów Ducha Świętego, umocnienia w łasce Bożej. Z kolei prezydent RP Andrzej Duda w swoim liście wskazał  m.in. na wielkoduszne i odważne wsparcie, jakiego Eminencja udzielał ludziom „Solidarności”, działaczom opozycji demokratycznej, uczestnikom procesów w PRL oraz na inicjowanie przedsięwzięć kulturalnych i charytatywnych, które na trwałe zapisały się  w historii Dolnego Śląska oraz całej Polski.

W okolicznościowej homilii ks. abp Sławoj Leszek Głódź przypomniał drogę życiową, posługę kapłańską, biskupią księdza kardynała  na ziemi wileńskiej, potem białostockiej, olsztyńskiej i trwająca cały czas na terenie metropolii wrocławskiej. Kaznodzieja nawiązał też do hasła, jakie na biskupią drogę obrał  ksiądz kardynał „Patentia et Caritas” – „ Cierpliwość i Miłość”.

– Cierpliwość – pierwszy człon biskupiego zawołania, to jakże przydatna cecha na trudny czas, którego nie brakowało na pasterskiej drodze księdza kardynała. W latach PRL, w stanie wojennym, w latach osiemdziesiątych. Cierpliwość skuteczna, kiedy trzeba było w relacjach z komunistyczną władzą wiele spraw kościelnych z trudem przepychać. Nie niecierpliwić się, kiedy przychodziły odmowy, cierpliwie czekać, ponawiać to, co zostało zatrzymane. Ksiądz kardynał był mistrzem implikacji do rozgrywania tego typu spraw cnoty cierpliwości. To było narzędzie, które często przynosiło sukces – przypomniał ks. abp Sławoj Leszek Głódź. 

Kaznodzieja zauważył, że cała posługa księdza kardynała była i jest motywowana imperatywem miłości. 

– Pamiętacie  dobrze postawę księdza kardynała w okresie stanu wojennego i później. Kiedy chciano zgasić siłą i represjami wiatr wolności, wiatr „Solidarności”, wiatr nadziei. Postawą czytelną i odważną, pasterskim słowem upominał się o więzionych, internowanych, represjonowanych – stwierdził ks. abp Głódź.

Kaznodzieja podkreślił, że mówi o tym w przeddzień Narodowego Święta Niepodległości, bo ksiądz kardynał jest jednym z tych synów naszego Narodu, którzy torowali drogę ku Niepodległej, dobrze zasłużyli się Ojczyźnie. – To takich jak on winien witać gromki okrzyk: „Cześć i chwała bohaterom”  przysługujący najdzielniejszym z dzielnych. Także na drodze pokojowej walki o Niepodległą – mówił ks. abp Głódź.

Na zakończenie Mszy św. ks. bp. Edward Janiak odczytał  podziękowanie, w którym ks. kard. Henryk Gulbinowicz napisał m.in.: „Składam serdeczne wyrazy wdzięczności  Bogu Wszechmogącemu za rodziców, którzy podarowali swojemu synowi dobre geny oraz wszystkim osobom, które pomogły mi być dobrym człowiekiem. Wszystko zawdzięczam Matce Bożej, szczególnie Tej Ostrobramskiej z Wilna. Bóg zapłać za wszelkie gesty życzliwości dla starego emeryta”.

Marek Zygmunt

Aktualizacja 12 listopada 2018 (12:32)

NaszDziennik.pl