Kaplica jest częścią poświęconego 1 września br. Światowego Centrum Modlitwy o Pokój „Gwiazda Niepokalanej” w Niepokalanowie. Maryja nie pozostaje obojętna na modlitwy wiernych i już dziś można nazywać to miejsce kaplicą cudów. – Tak określił ją sam św. Maksymilian Maria Kolbe, założyciel Niepokalanowa, w liście z Nagasaki z 1934 r.: „Kto zagląda do kościoła, pada na kolana, adoruje, spogląda na twarz Niepokalanej, odchodzi, a Ona z Panem Jezusem jego sprawę załatwia….” – przypomina o. Andrzej Sąsiadek OFMConv, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Niepokalanowie.
Jak mówi, od początku towarzyszyło mu przeczucie, że będzie to miejsce wyjątkowych łask. – Obecnie mamy już udokumentowane dwa cuda medyczne i wiele łask duchowych – zauważa.
Jako przykład podaje historię mężczyzny, który pragnie pozostać anonimowy. Przed poważną operacją na kręgosłupie przyszedł on do kaplicy i prosił Maryję, że jeśli zostanie sparaliżowany – z czym musiał się liczyć – niech Bóg zajmie się jego dziećmi i rodziną. – Jak opowiadał, podczas tej modlitwy poczuł ciepło, które przeszło po jego plecach, jednak przypisał je wrażeniu, własnym emocjom – relacjonuje franciszkanin.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

