logo
logo

Zdjęcie: Instytut Prymasa Wyszyńskiego/ -

Módlmy się za wrogów

Poniedziałek, 7 stycznia 2019 (00:00)

Przez cały 2018 rok naszym przewodnikiem był św. Józef. Przybliżaliśmy na drugiej stronie „Naszego Dziennika” nauczanie papieży i biskupów na temat Opiekuna Świętej Rodziny oraz modlitwy za jego wstawiennictwem. Anno Domini 2019 zapraszamy Państwa do modlitwy w intencjach, które zawsze mają znaczenie dla katolika. Rok, który się rozpoczął, jest oczywiście ważny, gdy chodzi o kalendarz polityczny. Podwójne wybory – do Parlamentu Europejskiego i do parlamentu polskiego – mają swoją stawkę, mogą zadecydować o kierunku zmian oczekiwanych przez większość. Nie zapominajmy jednak, że wciąż toczy się duchowa i prawna walka o objęcie wszystkich Polaków prawem do życia od poczęcia, bez żadnych haniebnych wyjątków. Wszystkie te sprawy musimy otoczyć jeszcze większą, bardziej wytrwałą modlitwą.

Modlitewny krąg rozpoczniemy jednak od modlitwy za nieprzyjaciół. Przez cały styczeń będziemy w szczególny sposób polecać Bogu tych, którzy nas zranili, skrzywdzili, źle nam życzą. Do miłości nieprzyjaciół wzywa nas Ewangelia, takiej postawy wymaga od nas sam Pan Jezus. Przykazał swoim uczniom: „Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają”. Prawo odwetu, zemsty nieodwołalnie zastąpione zostało prawem miłości.

Święty Paweł wyrazi to w znanej dewizie: „Nie daj się zwyciężać złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. Oddajmy Jezusowi wszystkie osoby, które wyrządziły nam krzywdę, trudne sytuacje, zranione relacje, a On sam je uzdrowi i przywróci pokój. Nienawiść przede wszystkim oddziela człowieka od Pana Boga, dopiero w drugiej kolejności buduje mur między ludźmi. Ofiarowując się i wynagradzając Panu Bogu, jak o to prosiła Matka Boża w Fatimie, możemy wyjednać łaskę nawrócenia dla najbardziej zatwardziałych grzeszników. Także dla naszych winowajców. A przecież chcemy, by wszyscy doszli do Nieba. Wspierajmy się nawzajem w tej drodze!

Patronem naszej wspólnej modlitwy w styczniu niech będzie Sługa Boży ks. kard. Stefan Wyszyński. Bliski jest czas jego wyniesienia na ołtarze. Dla wielu znakiem świętości Prymasa była heroiczna miłość bliźniego i łaska przebaczenia nieprzyjaciołom. W swoim brewiarzu trzymał dwie kartki. Na jednej były zapisane nazwiska księży, którzy opuścili stan kapłański. Na drugiej widniało tylko jedno nazwisko – Bolesława Bieruta, który nakazał aresztować ks. kard. Wyszyńskiego i który był odpowiedzialny za rozpętanie walki z Kościołem i zbrodnie na tysiącach najlepszych Polaków.

Nie chowając w sercu urazy do swego prześladowcy, Prymas codziennie się za niego modlił. Do końca swoich dni. Poruszająca była jego reakcja, gdy w Komańczy dowiedział się o nagłej śmierci Bieruta. Zanotował w „Zapiskach więziennych”: „Pragnę modlić się o miłosierdzie Boże dla człowieka, który mnie skrzywdził. Jutro odprawię Mszę św. za zmarłego. Już teraz odpuszczam memu winowajcy, ufny, że sprawiedliwy Bóg znajdzie w tym życiu jaśniejsze czyny, które zjednają Boże Miłosierdzie”. Za wstawiennictwem Prymasa Tysiąclecia módlmy się za naszych nieprzyjaciół, odpowiadajmy na zło dobrem.


Modlitwa 

Wy ludzie czasów ostatecznych narażeni jesteście na wiele niebezpieczeństw. Będą one coraz liczniejsze, tak że bez mojej pomocy pozostalibyście prawie bez pociechy. Z tego powodu chcę was pouczyć, jak możecie łatwo pokonać z pomocą mojej łaski te wszystkie ataki.

Słuchajcie więc: Kto modli się za swoich wrogów, odbiera im możliwość wyrządzania szkody. Trzeba zauważyć jednak, że musi to być modlitwa w duchu i w prawdzie. Tylko taka modlitwa posiada potęgę, która pokonuje nawet samą ciemność. Módlcie się w taki sposób:

„OJCZE Niebieski, ześlij przez Twojego SYNA JEZUSA CHRYSTUSA, naszego Zbawiciela i Uświęciciela, swoją miłość Ojcowską na wszelką ciemność, aby się w ten sposób nawróciła lub pozostała w obrębie swego królestwa. OJCZE, ześlij Twoją miłość OJCOWSKĄ, aby wszyscy, którzy nas prześladują, zdradzają, chcą wyrządzić zło, zostali przed tym powstrzymani przez Twoją świętą obecność! OJCZE, ześlij swój ogień miłości na wszystkich kłamców, oszczerców, szyderców, abyśmy w porę ich poznali i mogli się przed nimi ustrzec. OJCZE, wylej swoją miłość na wszystkich przestępców, na wszystkie narzędzia przemocy, morderstwa, ślepej żądzy władzy, aby nie szkodzili nam i całej ludzkości. OJCZE, pozwól, aby święta siła Twojej miłości niby piorun spadła na ziemię, kiedy mordercy będą szli przez ziemię, przynosząc zgubę wszystkim narodom. OJCZE, bądź wtedy z nami, bądź naszym wybawcą, naszym Panem i naszym przywódcą; bądź naszą osłoną, naszą siłą i mocą. OJCZE, daj, aby Twoja święta miłość OJCOWSKA spłynęła na wszystkie narody, napełnij je Twoim świętym ogniem, aby poznali niebezpieczeństwo czasu, spowodowane podstępem węża starodawnego. OJCZE, bądź władcą we wszystkich miejscach! Rozkaż ciemności, aby odeszła precz na miejsce swojej złośliwości i oszczędziła ludzi.

OJCZE, najlepszy OJCZE, uczyń, co Twoja miłość OJCOWSKA uznaje we wszystkim za dobre, prawdziwe i święte!

W to wierzymy, tego jesteśmy pewni”.

Kochane dzieci, czy zrozumiecie potęgę tych słów, jeżeli będą wypowiedziane przez czystą, napełnioną miłością, oddaną Mi duszę?

Mówię Wam: Dusza, która prosi Mnie w duchu, jest silniejsza od całej armii diabłów; Ja przecież jestem jej siłą, spieszę jej z pomocą z moimi zastępami.

 

 

Małgorzata Rutkowska

Nasz Dziennik