logo
logo

Zdjęcie: Ks. Grzegorz Umiński/ -

Świdnicki Orszak Trzech Króli

Poniedziałek, 7 stycznia 2019 (23:42)

Już po raz siódmy głównymi ulicami Świdnicy przeszedł wczoraj Orszak Trzech Króli. W gronie uczestników byli wierni i kapłani ze wszystkich świdnickich wspólnot parafialnych na czele z ordynariuszem diecezji świdnickiej ks. bp. Ignacym Decem.

 

Orszak zainaugurowała Msza św. koncelebrowana w miejscowej katedrze  pod przewodnictwem pasterza diecezji świdnickiej. W homilii biskup apelował, byśmy naśladowali postawę Trzech Mędrców w okazywaniu Bogu chwały, bo to jest, jego zdaniem, nasze ważne zadanie. – Nie lękajmy się nieść Bogu chwałę. Leży w tym nasza wielkość, a nie – jak nam wmawiają wrogowie Kościoła –nasza  małość – mówił ks. bp Dec. 

Odwołując się do słów Ewangelii według św. Mateusza: „I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę”, wskazał, że darem dla Jezusa z naszej strony mogą być różne dolegliwości, choroby, utrudzenia, zmartwienia, codzienne kłopoty, ale najlepszym darem możemy być my sami.  Zwrócił również uwagę na fakt, że od Chrystusa wracamy inną drogą, to znaczy, że spotkanie z Jezusem winno nas zawsze przemieniać. Nie wolno nam po spotkaniu z Nim wchodzić na te same drogi grzechu. – Niech nasze dzisiejsze spotkanie z Jezusem przemieni nas w lepszych ludzi, niech nas prowadzi na drogi poszukiwania i wielbienia Pana Boga – apelował, kończąc homilię, ks. bp Ignacy Dec.

Zabierając głos na zakończenie  Orszaku, ks. bp Dec podkreślił, że to tegoroczne wydarzenie nawiązuje do pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego Jana Pawła II, która odbyła się w czerwcu 1979 roku. Na ówczesnym  warszawskim placu Zwycięstwa Papież wypowiedział wtedy słynną modlitwę:  „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”. Ta modlitwa wypłynęła z Jego duszy. Modlił się nią codziennie, aż do swojego odejścia do Domu Pana. Wierząc w moc Ducha Świętego, wypowiedział ją w Warszawie po to, aby Polska się zmieniła. I rzeczywiście został wysłuchany. Rok po pielgrzymce powstała „Solidarność”, a potem powiał wiatr wolności przyhamowany przez stan wojenny.   Ale dziesięć  lat później od tej pamiętnej modlitwy Polska stała się niepodległa, rozpadł się blok sowiecki, upadł mur berliński.

– Dlatego wspominając tę pierwszą pielgrzymkę do Ojczyzny, bierzmy przykład z Ojca Świętego i wierzmy w moc Ducha Świętego, którą mamy od chrztu świętego i możemy ją pomnażać, uczestnicząc w niedzielnej Eucharystii. Życzę, żebyśmy tą tajemnicą Eucharystii żyli Bożym Narodzeniem, miłością i kroczyli przez nasze życie w mocy Ducha Świętego drogami prawdy, miłości, służby, pokory. Tak jak to czynili Trzei Królowie – apelował, kończąc swoje podziękowanie  mieszkańcom Świdnicy za tak liczny udział w VII Orszaku Trzech Króli.

Marek Zygmunt

NaszDziennik.pl