Msza św. sprawowana była w kaplicy Kapłańskiej, gdzie znajdują się relikwie św. Jana Pawła II oraz płyta nagrobna z Watykanu. Na początku Eucharystii ks. kard. Dziwisz powiedział, że są dni w naszym kalendarzu, które na zawsze związały się z pewnymi ważnymi wydarzeniami, do których powracamy, bo wpisały się wyraźnie w naszą osobistą i zbiorową historię. – Do takich dni należy 2 kwietnia. W tym dniu, czternaście lat temu, późną wieczorną porą, o 21.37, w wigilię święta Miłosierdzia Bożego odszedł do Domu Ojca Papież Jan Paweł II. Skończył się jego długi pontyfikat, ale nie skończyła się jego obecność w wierze i świadomości Kościoła – mówił.
W homilii sekretarz św. Jana Pawła II podkreślał, że w naszych czasach Bóg dał Kościołowi i światu szczególnego świadka Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii. – Był nim i jest św. Jan Paweł II – powiedział i z całą mocą dodał, że my dziś należymy do pokolenia ludzi, którzy bezpośrednio mogli czerpać z jego nauczania i świadectwa wiary.
Ksiądz kard. Dziwisz przypomniał dzień śmierci Papieża, ale jednocześnie zaznaczył, że jego śmierć nie przerwała jego służby Kościołowi i światu. – Mijają kolejne lata od jego odejścia, a on nadal jest bardzo obecny w naszym życiu wiary, nadziei i miłości. On nadal inspiruje i będzie inspirował kolejne pokolenia uczniów Nauczyciela z Nazaretu – wskazał.
Jak mówił kaznodzieja, dziś, po czternastu latach nowej, duchowej obecności świętego Papieża w naszym życiu, ogarnia nas uczucie wdzięczności za to wszystko, kim był on dla nas i kim nadal jest. – Wdzięczność to pamięć serca, które doświadczyło dobra, a myśmy tego dobra, któremu na imię Jan Paweł II, tak bardzo doświadczyli i w dalszym ciągu doświadczamy. To on przez dwadzieścia siedem lat kierował nawą Kościoła i wprowadził go w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa. To on przeprowadził nas przez Morze Czerwone zniewalającego komunizmu. To on zostawił nam przykład świętości, która wyraża się w umiłowaniu Boga i człowieka, w służbie Bogu i człowiekowi – przypominał.
Hierarcha podkreślał, że w tym kontekście mogą niepokoić podejmowane ostatnio próby podważania moralnego autorytetu Jana Pawła II, wysuwanie podejrzeń, że nie reagował w odpowiednim stopniu na zło w Kościele. – Jan Paweł II nie lekceważył zła, a tym bardziej nigdy go nie ukrywał. Kierował Kościołem, reagował, podejmował decyzje, kierując się sumieniem i absolutną wiernością wobec Ewangelii. Najgłębsze postawy Papieża prześwietlił jego proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny, dlatego został ogłoszony błogosławionym i świętym. Komu zależy i w imię czego, aby podważyć świętość Jana Pawła II? Bez niego nie bylibyśmy dzisiaj tym, kim jesteśmy. Również bez niego byłaby inna Polska, inna Europa, inny świat – zaznaczył ks. kard. Dziwisz.

