Wielki Tydzień, który rozpoczęliśmy obchodami Niedzieli Palmowej, to zapowiedź – jak sama nazwa wskazuje – wielkich wydarzeń, do przeżywania których zaprasza nas Kościół. Aby dobrze przeżyć tajemnice poszczególnych dni Wielkiego Tygodnia należy przylgnąć bardziej sercem niż rozumem; to ono powinno współczuć i bardziej ukochać Chrystusa za Jego pełne miłości oddanie.
Pełnym zadumy i głębokiego smutku jest dla nas Wielki Piątek. Bolesna męka, przeogromne cierpienie Jezusa i Jego okrutna śmierć stają się dla nas dowodem wielkiej miłości Boga do człowieka. Konający w boleściach, w opuszczeniu przez wszystkich, wzgardzony i odarty z wszelkiej chwały, powieszony na drzewie hańby – Chrystus oddaje ostatnie tchnienie. Odnosi jednak największe zwycięstwo w dziejach świata, bo pokonuje grzech, śmierć i szatana.
Jeśli chcemy z głęboką wiarą przeżyć dzień męki Chrystusa, warto spojrzeć na krzyż Pana. O jego mocy, znaczeniu dla naszego zbawienia, a przez to o wniknięciu Chrystusa w nasze rany, św. Jan Paweł II napisał w encyklice Dives in Misericordia: „Krzyż stanowi najgłębsze pochylenie się Boga nad człowiekiem, nad tym, co człowiek – zwłaszcza w chwilach trudnych i bolesnych – nazywa swoim losem. Krzyż stanowi jakby dotknięcie odwieczną miłością najboleśniejszych ran ziemskiej egzystencji człowieka, wypełnienie do końca mesjańskiego programu…” (DM 8).
Niech adoracja i ucałowanie z wielkim szacunkiem krzyża Chrystusa w Wielki Piątek odnowi i pogłębi naszą wiarę w Ukrzyżowanego. A jak napisał św. Jan Paweł II: „Uwierzyć w Syna Ukrzyżowanego, to znaczy »zobaczyć Ojca«, to znaczy uwierzyć, że w świecie jest obecna miłość i że ta miłość jest POTĘŻNIEJSZA od zła jakiegokolwiek, w które uwikłany jest człowiek, ludzkość, świat”. (DM 8). Niech w naszym sercu pojawi się też ciche, ale pełne miłości podziękowanie: Panie, dzięki za Twój krzyż. W Twoim krzyżu jest moje wybawienie i pokrzepienie. W Twoich ranach jest moje zdrowie. Niech Twój krzyż stanie się dla mnie pomocą i pociechą na mojej drodze życia.
o. Hadrian Kamas OFM

