logo
logo

Zdjęcie: Mateusz Marek/ Nasz Dziennik

Wigilia Paschalna „matką wszystkich wigilii”

Sobota, 20 kwietnia 2019 (08:14)

Święty Augu­styn nazwał Wigilię Paschalną „matką wszystkich wigilii”. Chciał w ten sposób powiedzieć, że jest to najważniej­sza celebracja liturgiczna w całym roku liturgicznym. Z niej biorą początek wszystkie inne celebracje liturgiczne Kościoła.

 

Wigilia Paschalna jest dla całego Kościoła najważniej­szą i najświętszą nocą roku liturgicznego i dlatego wszyscy wierzący trwają na czuwaniu i modlitwie. Kościół od najdawniejszych czasów zawsze odprawiał i odprawia w tę Wielką Noc Paschy święte czuwanie, by rozważać i uczcić Zmartwych­wstanie Jezusa, by udzielić wiernym łaski i życia przez sakramenty święte: katechumenom przez chrzest, innym przez Eucharystię. Dlatego Liturgia Wigilii Paschalnej, tej Wielkiej Nocy, zawiera liczne czytania biblijne ku pouczeniu, zwłaszcza katechumenów. Szerokim wachlarzem obejmują one Boską ekonomię zbawienia człowieka, w których ukazuje się stopniowe urzeczywistnianie zbawczego planu Bożego od stworzenia świata i człowieka (czyt. I), poprzez wybór patriarchy Abrahama i jego potomstwa (czyt. II), a następnie ukształtowanie i historię Izraela jako „ludu Bożego”, wyrwanego z niewoli egipskiej (czyt. III), aż do przyj­ścia Mesjasza, a ściślej do Jego śmierci i zmartwychwstania (czyt. VII i Ew.), przez które się dokonało dzieło odkupienia człowieka i powołanie do życia  ludu Bożego Nowego Przymierza. Najbardziej istotne są tu czytania: III, VIII i Ewangelia.

Celebracja Wigilii Paschalnej składa się z czterech części: pierwszą z nich jest Liturgia Światła, w której gromadzimy się wokół świecy paschalnej symbolizującej Chrystusa; po niej następuje Liturgia Słowa – esencjalny, zasadniczy moment Wigilii, w którym  rozważamy cudowne, wielkie dzieła, jakich Bóg dokonywał od początku dla swego ludu, i w ten sposób umacniamy naszą wiarę w Boże obietnice. Trzecią część stanowi Liturgia Chrzcielna, podczas niej udziela się sakramentu chrztu św., a wszyscy zgromadzeni, trzymając w ręku zapalone świece, odnawiają przymierze, które zawarli z Bogiem w tym sakramencie. Ostatnia, czwarta część Wigilii, to Liturgia Eucharystyczna. My, lud Boży, zrodzony w źródle chrzcielnym, posilamy się przy stole, który Pan przygotował swojemu ludowi przez własną śmierć i zmartwychwstanie.

W Wigilię Paschalną czytamy dziewięć frag­mentów z różnych ksiąg Pisma Świętego: siedem ze Starego Testamentu i i dwa z Nowego (epistoła
i Ewangelia). Dzięki temu mamy możliwość na nowo przeżyć całą historię zba­wienia. Wsłuchując się w słowo Boże, stajemy się świad­kami wielkich dziel, których Bóg dokonał dla naszego zbawienia. Historia zbawienia jest historią Boga, który z miłością i ojcowską troską poszukuje zagubionego człowieka. Tę przyjaźń i zaufanie Bóg okazywał Abrahamowi, Mojżeszowi, prorokom, władcom i całemu narodowi wybranemu. Pomimo że człowiek tak często zdradzał i wątpił w Boga i Jego miłość, On nigdy nie zawiódł i nigdy nie zwątpił w człowieka. Jego miłość jest silniejsza niż ludzka niewierność i grzech.

Czytanie Słowa Bożego stanowi podstawową część Wigilii Paschalnej. Skupmy się na rozważaniu czytań: pierwszego, trzeciego, piątego, ósmego i Ewangelii.

Pierwsze czytanie: Rdz 1,1-2

Stworzenie świata i ludzi przez Boga stanowi pierwszy etap realizacji zbawczego planu Bożego. Opowiadanie, pochodzące z tradycji kapłań­skiej, nie zamierza dać naukowego wykładu o powstaniu świata, lecz wychodzi
z zamierzeń czysto religijnych i teologicznie przedstawia Boga i Jego stosunek do świata i człowieka. Bóg jest Stwórcą największym, dobrym i wszechmocnym: jest Bogiem jedynym i powszechnym, bo jest Stworzycielem i Panem nieba i ziemi. Bóg stworzył człowieka z miłości na swój obraz i podobieństwo. Człowiek jest obrazem Boga przez swój rozum i wolność (Rdz 1,26-27). Podobnie Chrystus jest „obrazem Ojca” (Kol 1,15). Człowiek jest panem stworzeń widzialnych, ale winien uznać swą zależność od Boga i wypełniać Jego wolę.

Autor opowiadania (Rdz 1) zdradza także pewne zamierzenia liturgiczne, bo rozkłada dzieło stwór­cze Boga na 6 dni z siódmym dniem odpoczynku, chcąc uzasadnić obo­wiązek święcenia szabatu. Ponadto świat stworzony jest przedstawiony jakby wielka oświetlona i przyozdobiona świątynia, w której odbywa się służba Boża sprawowana przez człowieka. Bóg, stwarzając, pokonuje chaos pierwotny i ciemności, jakby odnosił zwycięstwo w kosmicznej walce.

Trzecie czytanie: Wj 14,15 – 15,1

Wyjście Izraelitów z Egiptu pod wodzą Mojżesza i przejście przez Morze Czerwone, w świadomości narodu wybranego, było zawsze uwa­żane za podstawowe wydarzenie zbawcze, zdziałane w sposób przedziw­ny i potężny przez Boga Jahwe, Zbawcę Izraela. Bóg wyrwał Izraela z niewoli egipskiej i ocalił od śmierci w falach Morza Czerwonego. Sam fakt przejścia przez Morze Czerwone miał w rze­czywistości wygląd skromniejszy. Bóg posłużył się całym splotem przyczyn naturalnych, jak przypływem i odpływem morza, silnym, gorącym wiatrem z pustyni. Ale Bóg na pewno okazał Izraelowi w tej okoliczności i wielu następ­nych swoje miłosierdzie, troskliwą opiekę
i wszechmoc wspomagającą. W modlitewnych rozważaniach Izraelitów, w pismach wielu proroków i świętych pisarzy, także w opisie i w Mojżeszowym hymnie dzięk­czynnym (Wj 14-15), wydarzenie słusznie przybrało kształty wspania­łej epopei o początków ludu Bożego i stało się prototypem wszystkich zbawczych interwencji Bożych. W Nowym Testamencie takim „przej­ściem przez Morze Czerwone” jest męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa, a następnie – idąc za nauką św. Pawła – jest nim chrzest: przejście chrześcijanina przez wodę chrztu św. (Rz 6,3-4; 1 Kor 10,2; zob. też „Exsultet” – Orędzie  Wielkanocne). Ocalenie z fal morskich jest jeszcze obrazem przyszłego i definitywnego ocalenia ludzi wier­nych Chrystusowi do końca świata (Ap 15,3-4).

  

Piąte czytanie: Iz 55,1-11

Poematy i prorocze zapowiedzi w drugiej części Księgi Izajasza (40-55) mają za przedmiot oswobodzenie Izraela z niewoli babilońskiej i powrót przez pustynię pod opieką Bożą do ojczyzny. Prorok bardziej kładzie nacisk na odnowienie historyczne i duchowe narodu i Jerozo­limy po powrocie (Iz 56-66). W obecnym urywku (Iz 55) mówi o odno­wieniu wiekuistego przymierza. Przymierze Boga z Izraelem zawierało wymagania wierności Bogu i pełnienia Jego przykazań, ale też wspania­łe obietnice i dobrodziejstwa Boże. Dawniej miały one na uwadze wybit­niejsze jednostki, szczególnie Dawida; w przyszłości zostaną rozszerzone na cały naród izraelski i na wszystkie ludy ziemi. Stało się to z chwilą przyjścia Syna Bożego, Słowa Wcielonego, na ziemię, gdy dokonało się przez Niego nasze odkupienie i został założony Kościół. Słowo Boże jest wszechmocne i niezawodne. Już zrealizowały się różne przepowiednie, bo do Kościoła wchodzą ciągle nowi członkowie przez chrzest, aż na końcu czasów zaistnieje pełnia ludu Bożego i eschatologiczne Królestwo Boże.

Ósme czytanie: Rz 6,3-11

Głównym tematem Listu św. Pawła do Rzymian jest nasze uspra­wiedliwienie, czyli uświęcenie przez łaskę, darmo nam daną przez za­sługi Jezusa Chrystusa, do przyjęcia której musimy się przysposobić przez wiarę żywą i czynną (Rz 3,22-24). Łaska Boża, gładząca grzechy, jednocząca nas z Bogiem, czyniąca z nas dzieci Boże, „nowe stworzenie”,i przynosi doskonałe odnowienie duchowe, już nie tylko Izraela, ale wszystkich ludzi, którzy zechcą uwierzyć w Chrystusa. Nowe Przymierze Boga z ludźmi — wszystko to zapowiadane wiele razy w Starym Testamen­cie, urzeczywistniło się w Nowym. Chrzest jest bramą, która daje człowiekowi do­stęp do nowego stanu, do nowego życia. Chrzest czyni człowieka dzieckiem Bożym i członkiem rodziny Bożej (Rz 8,14-17).

My zaś powstaliśmy ducho­wo ze śmierci grzechowej do życia łaski. Ale nadal zachowujemy moż­ność utraty życia przez grzech, dopóki żyjemy w doczesności, na tym świecie. I dlatego musimy czuwać i walczyć ze złem, oparci na Chrys­tusowej łasce, by nie popaść w grzech i nie umrzeć, lecz żyć ustawicz­nie w Chrystusie i z Chrystusem dla Boga, i tak aż do końca naszego doczesnego życia. Dary Boże wymagają naszej czyn­nej współpracy.

Ewangelia: Łk 24,1-12

Koroną dzisiejszych czytań biblijnych jest Ewangelia o zmartwych­wstaniu Jezusa według św. Łukasza. Choć wszyscy ewangeliści opowiadają o tym wydarzeniu z różnymi szczegółami, to przecież nikt z nich nie był naocznym świadkiem samego powstania z martwych Jezusa. Dokonało się ono w tę Wielką Noc, pod osłoną ciszy i ciemności, trze­ciego dnia od śmierci Jezusa,
a pierwszego dnia tygodnia, w naszą nie­dzielę (dnia 9 kwietnia 30 r.).  

Apostołowie i Ewangeliści mówią o zmar­twychwstaniu Jezusa, wierzą w to i ponoszą śmierć za wyznanie tej wiary, bo są świadkami pustego grobu i licznych ukazywań się Jezusa zmartwychwstałego. Zmartwychwstanie Jezusa jest faktem rzeczywi­stym, ale równocześnie jest prawdą teologiczną i przedmiotem wiary, którego uzasadnienie znajduje się w całym życiu i misji Jezusa, jak rów­nież w całym objawieniu religii Starego i Nowego Testamentu.

Zmartwychwstanie Chrystusa stanowi jedno z wielkich i zasadni­czych ogniw zbawczego działania Bożego na rzecz człowieka. Jest fak­tem historii zbawienia. W ewangelicznym opowiadaniu o zmartwych­wstaniu można nie zwracać uwagi na szczegóły drugorzędne, jak trzę­sienie ziemi, ukazanie się aniołów i ich rozmowa z niewiastami, prze­strach ludzi. Można uważać je za elementy opisowe podobne jak w teofanicznych opisach ze Starego Testamentu, ale sam fakt zmartwych­wstania i jego właściwe znaczenie muszą być przyjęte jako bezwzględ­nie pewne, prawdziwe i zasadnicze. Ujmują to słowa anioła do niewiast: „Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał”. Chwała Mesjasza po śmier­ci była zapowiedziana w proroctwach Starego Testamentu (Ps 16,10-11; Iz 53,11-12).

W relacji o zjawieniach się Jezusa zmartwychwstałego każdy ewan­gelista idzie za swoją odmienną tradycją, według której św. Mateusz uwypukla Galileę jako centrum objawień, św. Łukasz – Judeę, a św. Jan podaje jedno i drugie. „Błogosławiona noc co jedyna była godna poznać czas i godziną zmartwychwstania Chrystusa”. Procesja rezurekcyjna w Polsce żywo to przypomina.

Największym znakiem miłości Boga do człowieka jest zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Wszystko, co było wcześniej, stanowiło zapowiedź i obietnicę tego wydarzenia. Cała historia Starego Przymierza była ukie­runkowana na zmartwychwstanie Chrystusa. Wydarze­nie to było ukoronowaniem ziemskiego życia i działal­ności Jezusa, który stał się człowiekiem, aby przez swoją śmierć i zmartwychwstanie dokonać dzieła naszego zbawienia.

Ks. prałat Antoni Kopacz

Dziekan dekanatu Polanica-Zdrój, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Polanicy diecezja świdnicka)

Aktualizacja 20 kwietnia 2019 (08:25)

NaszDziennik.pl